Dołącz do czytelników
Brak wyników

Terapia pacjenta z chorobą neuronu ruchowego

Artykuły z czasopisma | 5 marca 2018 | NR 12
272

Na bazie wiedzy pedagogicznej i medycznej opracowano pięciomiesięczny cykliczny program terapeutyczny dla pacjenta, u którego klinicznie rozpoznano chorobę neuronu ruchowego i dyzartrię mieszaną wiotko-spastyczną. Program obejmował 4 etapy (trzy sześciotygodniowe i jeden pięciotygodniowy), z uwzględnieniem stanu klinicznego pacjenta.

 

Dwa pierwsze etapy terapii miały na celu zwiększenie możliwości fonacyjnych pacjenta, natomiast trzeci i czwarty obejmował, oprócz usprawniania funkcji oddychania i połykania, wspomaganie mowy alternatywnymi metodami komunikacji.

 

Rehabilitacja narządów mowy

Rehabilitację narządów mowy rozpoczęto zgodnie ze strategiami komunikacyjnymi zalecanymi przez badaczy zajmujących się tym problemem medycznym. Prowadzono:

  • ćwiczenia oddechowe z uwzględnieniem nauki oddychania torem przeponowym, 
  • ćwiczenia relaksacyjne na bazie treningu Jacobsona,
  • ćwiczenia artykulacji, fonacji i prozodii mowy,
  • ćwiczenia na tekstach wierszowanych z powtarzaniem     wg wzorca za badaczem,
  • naukę metod „zachowywania energii”, 
  • ustalanie słów kluczy,
  • wykorzystywanie do porozumiewania się z członkami rodziny strategii niewerbalnych poprzez kontakt wzrokowy, mimikę twarzy i gestykulację. 

 

Materiały do ćwiczeń

Materiał do ćwiczeń zgromadzono, korzystając z opracowań i wskazówek logopedów oraz zwracając uwagę na możliwości i upodobania pacjenta. Wszystkie ćwiczenia przed wykonaniem były objaśniane i demonstrowane przez badacza. Dużą uwagę w czasie spotkań terapeutycznych zwracano na męczliwość mięśni, pamiętając o tym, że terapia ma za zadanie wspomaganie pacjenta bez zbędnego forsowania. Spotkania rozpoczynano od ćwiczeń oddechowych i relaksacyjnych. Następnie prowadzono ćwiczenia fonacyjne i artykulacyjne. Prozodię mowy usprawniano na wybranych wierszach autorstwa Doroty Gellner, Juliana Tuwima i Małgorzaty Strzałkowskiej. 
W celu urozmaicenia spotkań liczba i kolejność ćwiczeń były zmienne i zależały od możliwości mownych pacjenta oraz jego aktywności. Niejednokrotnie korzystano także z powtarzania krótkich zbitek spółgłoskowych, które rozweselały pacjenta, np. „Czechów trzech”, „mistrz skrzypiec z Przasnysza”, „przeszkadza mi wietrzna pogoda”, „nie marszcz czoła” lub „zestrzelić cietrzewia”. Tę zabawę pacjent bardzo lubił i często sam przygotowywał „swoje” zbitki –  „szczaw wykrzywia twarz”, „dżdżysty dzień”, „trzepaczka trzcinowa” i inne. 

 

Ćwiczenia połykania i oddychania

Z powodu dysfagii szczególnie dużą wagę przykładano do ćwiczeń połykania nadgłośniowego. Wpojenie pacjentowi nowych nawyków połykania było o tyle ważne, że dzięki wczesnemu ich wprowadzeniu można było odroczyć w czasie żywienie dojelitowe (PEG). 
Na każdym spotkaniu oceniano czas trwania fazy wydychanego powietrza. Zwracano uwagę na pracę mięśni międzyżebrowych i mięśni brzusznych, które biorą udział w oddychaniu żebrowo-przeponowym i przeponowo-brzusznym. Było to ważne o tyle, że na pracę przepony (bardzo silnego mięśnia oddzielającego klatkę piersiową od brzucha) nie mamy bezpośredniego wpływu, natomiast dzięki wzmacnianiu mięśni wspierających oddech możemy wpływać na lepsze gospodarowanie zasobami powietrza. 

Do oceny możliwości oddechowych pacjenta oraz ustawienia toru wydechu używano dmuchajki.

Sesje terapeutyczne kończono ćwiczeniem, które pacjent wykonywał poprawnie, tak by spotkanie zakończyć pochwałą oraz kilkoma prawidłowo wykonanymi wdechami i wydechami powietrza z rozluźnianiem mięśni. Przypominano również pacjentowi o konieczności powtarzania ćwiczeń oddechowych i relaksacyjnych w ciągu tygodnia. Jak wynikało z relacji pacjenta, co również potwierdzała żona, ćwiczył on każdego dnia rano i w ciągu dnia między posiłkami, średnio przez 5–10 min. 
W czasie trwania pierwszego etapu położono nacisk na wzajemne poznanie się i nawiązanie dobrego kontaktu z pacjentem. Badaczowi zależało na wytworzeniu atmosfery zaufania i więzi terapeutycznej. Nigdy się nie spóźniano i nie zmieniano godzin terapii, co było zasadne, zważywszy, że pacjentowi zalecono, by w ramach zachowania energii na 2 godziny przed spotkaniem nie spożywał posiłków i nie forsował głosu. Na tym polegało przygotowanie pacjenta do godzinnego spotkania terapeutycznego.

 

Wykorzystanie zainteresowań pacjenta

Zwykle kilka minut przeznaczano na omówienie minionego tygodnia – z uwzględnieniem dolegliwości, stanu fizycznego i psychicznego. Pacjent bardzo lubił opowiadać o swoich odczuciach, spostrzeżeniach i przeżyciach z minionego tygodnia. Wielokrotnie podkreślał, że jakoś się trzyma i że nie ma depresji. Wiedział, że labilność emocjonalna, która mu dokucza, wpisana jest w obraz choroby i trzeba ją zaakceptować tak jak niepełnosprawność. Po krótkiej rozmowie z pacjentem przeprowadzano ćwiczenia relaksacyjne i rozluźniające aparat mowy. Aby uzyskać zadowalający efekt, korzystano z metody Jacobsona. Następnie prowadzono ćwiczenia oddechowe, które przeplatały się z ćwiczeniami aparatu artykulacyjnego i fonacyjnego. Biorąc pod uwagę zainteresowania muzyczne pacjenta, wielokrotnie do ćwiczeń oddechowych używano harmonijki ustnej, wygrywając gamę od „c1” do „c2”. Modelowano fa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy