Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki logopedy

18 listopada 2019

NR 34 (Listopad 2019)

SI w praktyce logopedycznej

0 27

Czynności prymarne oznaczają czynności mające związek z zespołem orofacjalnym i dotyczą przede wszystkim jedzenia, picia i oddychania (Pluta-Wojciechowska 2013). Są fundamentem dla rozwoju mowy, dlatego też niezwykle ważna jest ich ocena w trakcie badania logopedycznego. Nieprawidłowości w zakresie przyjmowania pokarmów, pobierania płynów i dysfunkcje oddechowe mogą mieć różnorodne podłoże, a zatem wsparcie terapeutyczne powinno być interdyscyplinarne i może mieć za każdym razem inną formę. Przyjrzyjmy się 5-latkowi, który trafił na badanie z powodu małej efektywności w terapii logopedycznej, która odbywała się w placówce przedszkolnej. Pomimo prawie dwuletniej pracy logopedy nadal obserwuje się trudności z pionizacją języka, co ma przełożenie nie tylko na artykulację, ale przede wszystkim na pozycję spoczynkową języka i połykanie.

Kim jest pacjent?

Chłopiec (M.) przyszedł na świat w 41. tyg. ciąży. Poród odbył się siłami natury, jednak w ocenie Apgar otrzymał tylko 7 pkt. (punkty odjęto za napięcie mięśniowe, reakcje na bodźce oraz kolor skóry). W rozwoju ruchowym został pominięty okres raczkowania, natomiast aktualnie obserwuje się dużą niezgrabność ruchową, a także trudności z opanowaniem jazdy na rowerze i niechętne odnoszenie się do wszelkich aktywności ruchowych. Poszczególne etapy rozwoju mowy przebiegały prawidłowo.
Z informacji uzyskanych od rodziców w trakcie wywiadu wynika, że M. od zawsze miał problemy z przyjmowaniem pokarmów. Karmienie piersią trwało tylko miesiąc. Po tym czasie włączono karmienie butelką, co trwa do tej pory. W momencie rozszerzania diety chłopiec unikał dotykania jedzenia, nie wykazywał chęci do samodzielnego przyjmowania pokarmów, dlatego do momentu wizyty był praktycznie karmiony. M. nie pije również z kubka otwartego, preferuje tylko wodę z butelki lub picie przez słomkę. Chłopiec akceptuje pokarm głównie o konsystencji gładkiej papki. Każdy nawet najdrobniejszy element powoduje odruchy wymiotne, wymioty i natychmiastowe zakończenie jedzenia.

Symptomy zaburzeń sensorycznych

W okresie niemowlęcym, kiedy wkładanie rąk czy zabawek do buzi jest czymś zupełnie naturalnym, chłopiec nie przejawiał tego typu aktywności. Musimy pamiętać, że dłoń w buzi dziecka, ssanie piąstki czy wkładanie zabawek lub gryzaków do jamy ustnej to bardzo ważne etapy. Dzięki nim dziecko poznaje swoje ciało i jego granice. To właśnie w ten sposób przesuwa sobie odruch wymiotny i przygotowuje się na rozszerzanie diety. Dłonie w buzi dziecka pomagają w wyciszeniu, a zatem tego rodzaju stymulacja pomaga w samoregulacji. Z licznych obserwacji, a także z badań, wiemy, że pomijanie tego znaczącego etapu w rozwoju jest charakterystyczne dla dzieci prezentujących nadwrażliwość dotykową. Dlatego też otrzymane od rodziców informacje utwierdziły mnie w przekonaniu, że konieczne jest wykonanie diagnozy przetwarzania sensorycznego.
Integracja sensoryczna „to proces, w którym mózg informacje z narządów zmysłów przyjmuje, rozpoznaje, segreguje, interpretuje, integruje z już posiadanymi, zapamiętuje je (rejestruje, koduje), aby odpowiedzieć na właściwą rekcję. Odpowiedzi te rozwijają się i doskonalą wraz z dojrzewaniem człowieka oraz indywidualnymi doświadczeniami i nabywaną wiedzą. Zaburzenia integracji sensorycznej mogą mieć różny charakter i stopień nasilenia, a ich niekorzystny wpływ możemy zaobserwować na wielu płaszczyznach funkcjonowania człowieka. Nie można ignorować interakcji między układami sensorycznymi i motorycznymi, co z punktu widzenia logopedy jest niezwykle istotne. Zaburzenia przetwarzania sensorycznego mogą więc wpływać na skuteczność leczenia logopedycznego. Z drugiej strony terapia integracji sensorycznej jest często doskonałym uzupełnieniem terapii logopedycznej, co zostanie przedstawione również w omawianym studium przypadku.
Ocena przetwarzania sensorycznego u opisywanego chłopca wykazała m.in. zaburzenia modulacji sensorycznej o charakterze nadwrażliwości na bodźce dotykowe, słuchowe, węchowe i smakowe, co może tłumaczyć liczne problemy chłopca w zakresie przyjmowania pokarmów. Dodatkowo zaobserwowano u M. trudności z planowaniem motorycznym, a przecież przyjmowanie pokarmów czy artykulacja to jedna wielka sekwencja następujących po sobie ruchów.

Cele i przebieg terapii

Normalizacja układu dotykowego była priorytetem w pracy z M., ponieważ nie tylko jego dieta i sposób przyjmowania pokarmów były nieprawidłowe. Okazało się, że dziecko nie zgadza się na mycie zębów, co sprawia, że ich stan wymaga natychmiastowego leczenia. 
Ze względu na mocną reaktywność odruchu wymiotnego zarówno badanie stomatologiczne, jak i ewentualne leczenie na tamten moment były niemożliwe.
Po diagnozie chłopiec został włączony do terapii integracji sensorycznej, jednak odwrażliwianie dotykowe następowało również w trakcie terapii logopedycznej, którą prowadził logopeda, certyfikowany terapeuta metody SI.
Stymulację dotykową rozpoczęto od obszarów najmniej wrażliwych na dotyk. Była wykonywana za zgodą dziecka i polegała jedynie na przykładaniu dłoni do ciała. Z czasem udawało się włączać więcej różnorodnej stymulacji. W tym celu wykorzystywano myjki, gąbki i przeróżne faktury. Tego typu aktywności powtarzano w domu, a dzięki nim udało się stopniowo przechodzić do zewnętrznej części twarzy. Tu również terapię rozpoczęto tylko od przykładania dłoni do twarzy dziecka, dopiero potem włączono masaż. Rodzice zostali poinstruowani, że – masując syna – powinni zachować stały rytm ruchu i zawsze sprawdzać reakcje dziecka. Nieustannie podkreślano, że stymulacja dotykowa może i powinna zachodzić w różnych sytuacjach życia codziennego. Zarówno mycie, kąpiel, zabawa, jak i prace porządkowe są świetną okazją do stymulacji, jedynie czasami trzeba trochę zmodyfikować ich przebieg. Przykładowo, jeśli dziecko domaga się wycierania buzi w trakcie przyjmowania pokarmów, bo jedzenie na skórze powoduje dyskomfort, należy to robić poprzez dociskanie serwetki, a nie pocieranie nią o skórę dziecka, gdyż w przypadku dziecka z nadwrażliwością dotykową może to nawet powodować dyskomfort i ból. Niewątpliwie ogromnym błędem w przypadku M. było wyłączne zabieranie bodźców, które mu przeszkadzały. Oczywiście, zawsze dbamy o komfort pacjenta, ale musimy też dawać coś w zamian, by nie pogłębiać skutków nadwrażliwości dotykowej. Wyłączne ograniczanie bodźców powodujących dyskomfort u dziecka nie rozwiązuje problemu nadwrażliwości dotykowej.
W pracy terapeutycznej zachęcano chłopca również do własnej aktywności, co w przypadku dzieci nadwrażliwych na dotyk jest lepiej tolerowane. Zazwyczaj okazuje się, że dotykanie własnej buzi czy języka jest zdecydowanie łatwiejsze niż poddawanie się dotykowi terapeuty czy rodzica.
Akceptacja stymulacji dotykowej w obszarze zewnętr...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy