Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mowa zastępcza
Psychologiczne spojrzenie na terapię logopedyczną osób po laryngektomii całkowitej

Artykuły z czasopisma | 26 września 2017 | NR 10
113

Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważną umiejętnością jest operowanie głosem. W sytuacji, gdy człowiek staje przed groźbą utraty możliwości mówienia, pojawia się lęk i trudności w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Te oraz inne czynniki mogą utrudnić terapię głosu. Jak logopeda powinien się zachować wobec pacjenta? Jak go przekonać, że warto podjąć naukę mowy przełykowej? Co sprzyja terapii, a co jej przeszkadza? Jakie formy terapii stosować?

Wprowadzenie

Z momentem otrzymania diagnozy – zaawansowany rak krtani – oraz skierowania na laryngektomię całkowitą trzeba podjąć decyzję ratującą i jednocześnie diametralnie zmieniającą życie. Z perspektywy chorych przed usunięciem krtani najczęściej wymienianą obawą jest lęk przed niemożnością komunikowania się. Umiejętność werbalnego porozumiewania się umożliwia i ułatwia m.in. znalezienie i wykonywanie pracy, poznanie drugiej osoby, uczestnictwo w życiu społecznym. Jest to jedna z cech wyróżniających człowieka – jak pisała Jean Aitchinson: człowiek to ssak, który mówi. Co więcej, głos jest nie tylko pewną zdolnością, ale także cechą charakteryzującą daną osobę. Po głosie można rozpoznać, z kim się rozmawia, i określić jego emocje.

Do używania mowy oraz posiadania głosu jest się przyzwyczajonym. Jest to czynność tak naturalna jak oddychanie. Mimo przeziębień, tymczasowych chorób, na skutek których występuje np. chrypa, oraz ostrzeżeń typu: „palenie tytoniu powoduje raka”, z reguły nikt się nie spodziewa, że mógłby utracić możliwość werbalnego komunikowania się. Podczas wywiadu z 52-letnim mężczyzną skierowanym na terapię logopedyczną, u którego foniatra zdiagnozował dysfonię, pojawiła się informacja o nikotynizmie, jednak po przejściu zawału serca badany zaprzestał nałogu. Kiedy został poruszony temat konsekwencji palenia papierosów (w tym raka krtani), okazało się, że pacjent zdawał sobie sprawę, iż w leczeniu stosowane jest usunięcie krtani; wiedział też, że powstaje stoma; nie uświadamiał sobie jednak, że straci zdolność mowy eufonicznej. Przypadek ten nie jest odosobniony – wiele osób nie zdaje sobie sprawy z następstw resekcji krtani.

Zgodnie z modelem rehabilitacji osób po usunięciu krtani Anny Sinkiewicz i Hanny Mackiewicz-Nartowicz (2012), osoba skierowana na operację powinna zostać poinformowana o wszelkich jej konsekwencjach, m.in.: o utracie mowy, skróceniu drogi oddechowej , możliwości pojawienia się dyskomfortu przy połykaniu, utracie węchu, utracie odruchu kaszlowego, zaburzeniach parcia. Często cały proces leczenia od momentu diagnozy do operacji trwa dość krótko; dana osoba nie jest w stanie przygotować się psychicznie do nadchodzących zmian. Odczuwa lęk i bywa, że ma trudności z zaakceptowaniem nowej sytuacji. Po zabiegu może zmagać się z gorszym samopoczuciem psychicznym, obniżeniem samooceny. Ponadto laryngektomowany stoi przed nowym wyzwaniem – nauczeniem się mowy przełykowej.

Wyżej wymienione czynniki mogą obniżać jakość życia – szczególnie krótko po zabiegu. Z upływem czasem osoba po laryngektomii zauważa, że wprawdzie coś zostało jej odebrane, ale również darowane – życie, którym może się cieszyć jeszcze przez wiele lat.

O laryngektomii i sposobach komunikacji

Laryngektomię całkowitą wykonuje się wówczas, gdy nowotwór złośliwy jest wysoce zaawansowany i gdy nie ma innego sposobu ratowania życia.

Laryngektomia całkowita powoduje utratę mowy eufonicznej. Po operacji pacjent może komunikować się za pomocą następujących metod:

  • pisma,
  • mimiki i gestykulacji,
  • sprzętu elektronicznego (telefon, laptop),
  • mowy przełykowej,
  • mowy przetokowej (przy wykorzystaniu protezy głosowej),
  • elektronicznych aparatów dźwiękowych (por. Kamuda-Lewtak J., 2012; Sinkiewicz A., 1997).

Najczęściej tuż po operacji pacjenci posługują się pismem, ale ta forma porozumiewania się zajmuje więcej czasu niż swobodne mówienie, dlatego też budzi zniecierpliwienie zarówno u nadawcy, jak i u odbiorcy. Jest to jednak jeden z dostępnych środków komunikowania się, dzięki któremu osoba po laryngektomii może wyrazić swoje zdanie, potrzeby, uczucia. Bardzo często z uwagi na niemożność komunikowania się laryngektomowani wycofują się z życia społecznego lub ograniczają wypowiedzi do minimum. Dlatego warto wspierać i tę formę porozumiewania się, szczególnie do momentu rozpoczęcia uczenia się mowy przełykowej.

Umiejętność werbalnego porozumiewania się umożliwia i ułatwia m.in. znalezienie i wykonywanie pracy, poznanie drugiej osoby, uczestnictwo w życiu społecznym. Jest to jedna z cech wyróżniających człowieka – jak pisała Jean Aitchinson: człowiek to ssak, który mówi.

Istotną rolę odgrywa także komunikacja niewerbalna: mimika i gestykulacja. Trzeba zauważyć, że kolejnym problemem, z którym może borykać się osoba po usunięciu krtani, jest obniżona sprawność wyrażania emocji za pomocą głosu. Usprawnianie akcentu, praca nad intonacją czy rytmem są to jedne z ostatnich etapów modelu rehabilitacji – a nie każdy do tego momentu dochodzi. Dlatego też laryngektomowani mocno wspomagają się gestykulacją, co ułatwia rozmowę.

Dość wcześnie po operacji pojawia się pseudoszept, jednakże zbyt długie porozumiewanie się za jego pomocą zmniejsza szansę rozwoju mowy przełykowej. Zdarza się też, że niektóre osoby po usunięciu krtani nie chcą rezygnować z pseudoszeptu. Zjawisko to często dotyczy kobiet, które czują wewnętrzny opór przed mówieniem opartym na odbiciu. Powstający dźwięk jest dla nich nieprzyjemny, niepasujący do dawnego kobiecego głosu. W przypadku mężczyzn zdarza się, że wolą posługiwać się pseudoszeptem, ponieważ ich mowa przełykowa wydaje się zbyt donośna i przenikliwa – trudno im opanować wysokość dźwięków. Wówczas należałoby zachęcić pacjentów do dalszej nauki mowy zastępczej, tłumacząc, że praca logopedy nie polega jedynie na wywołaniu dźwięcznego odbicia, ale również na udoskonalaniu mowy – zatem to, co pojawi się na początku, nie oznacza, że będzie mową końcową.

Mowa przełykowa, inaczej zastępcza, powstaje w pseudogłośni, którą tworzą usta przełyku lub zwieracz gardłowo-przełykowy. Zbiornikiem powietrza w zastępstwie tchawicy jest przełyk. Powietrze usuwane z przełyku ruchem antyperystaltycznym wprowadza w drgania pseudogłośnię, tworząc dźwięk podstawowy – dźwięczne odbicie – ruktus. Uzyskanie dźwięcznego odbicia daje możliwość dalszego rozwijania mowy alaryngealnej. Na początku terapii logopedycznej jednym z najważniejszych celów (a zarazem powodem stresu dla wielu pacjentów) jest właśnie uzyskanie ruktusu.

Jeśli w gabinecie logopedycznym pojawi się osoba po usunięciu krtani, jest to znak, że chce się podjąć pewnych działań. Nawet jeśli będzie chciała uzyskać pomoc przy obsłudze elektronicznego aparatu dźwiękowego lub doskonalić mowę przetokową, warto udzielić jej wsparcia. Pacjenta należy słuchać – nie tylko narzucać własne procedury działania. W Polsce powszechnie przyjęto, że najlepszym sposobem por...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy