Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki logopedy

18 września 2020

NR 39 (Wrzesień 2020)

Jak wspomagać przyswajanie pierwszych 50 słów przez dzieci z ORM?

46

W terapii opóźnienia rozwoju mowy przydatna może być metoda tygodniowego opracowywania znaczenia i formy wyrazu wprowadzanego do słownika dziecka.

Wprowadzenie

Praca z dzieckiem z objawami opóźnienia rozwoju mowy stanowi wyzwanie dla logopedy, ale również dla rodziców dziecka z ORM i dla innych specjalistów, do których zgłasza się zaniepokojony rodzic. Mimo dostępnych w literaturze wielu metod i technik przeznaczonych do stosowania w terapii logopedycznej oraz ją wspomagających wielu logopedów czuje niedosyt znajomości działań, które mogą zaproponować rodzicowi niemówiącego lub mało mówiącego dziecka.

POLECAMY

Chciałabym zaproponować postępowanie, które w mojej ocenie skutecznie wpływa na pojawienie się pierwszych słów u dziecka i ilościowe przyswajanie pierwszych 50 słów w mowie czynnej.

Diagnoza

Proces diagnozowania jest niezwykle istotny dla programowania terapii. W sytuacji, gdy do gabinetu trafia dziecko w 2. r.ż. lub starsze, którego rodzice zgłaszają, że nie mówi, należy rozpocząć postępowanie diagnostyczne według pełnego schematu diagnozy logopedycznej (zob. Jastrzębowska, Pelc-Pękala 2003), ze szczególnym uwzględnieniem badań specjalistycznych (przede wszystkim słuchu) oraz wywiadu prowadzonego w zakresie stanu zdrowia dziecka (szczegółowe informacje dotyczące diagnozowania opóźnienia rozwoju mowy można znaleźć tu: Jastrzębowska 2005). Najczęściej dane dotyczące słuchu, stanu zdrowia dziecka i sytuacji okołoporodowej, a także środowiskowej, udaje się uzyskać dość szybko. Na badania neurologiczne czy psychologiczne zwykle trzeba poczekać. Tymczasem, pamiętając o etapach naturalnego rozwoju psychomotorycznego dziecka, w tym rozwoju mowy i okresach krytycznych dla rozwoju poszczególnych funkcji, należy podjąć jak najszybsze działania w celu wsparcia rozwoju mowy dziecka.

Ważnym etapem diagnozowania ORM jest ustalenie ilości słownictwa czynnego. W tym celu zalecam przygotowanie przez rodziców tzw. dzienniczka mowy, w którym odnotowywane są wszystkie słowa wymawiane przez dziecko w sposób konsekwentny, czyli mające określone znaczenie. Słowa te nie zawsze muszą pokrywać się ze znaczeniem słownikowym (np. hau może oznaczać każde zwierzę, a nie tylko dźwięk wydawany przez psa), a także mogą mieć formę dźwiękonaśladowczą (więcej o sposobie przygotowania dzienniczka mowy można przeczytać tu: Banaszkiewicz 2017).

W sytuacji, gdy w przygotowanym przez rodziców dzienniczku mowy prowadzonym przynajmniej przez tydzień nie znajdzie się zapisane żadne wypowiedziane przez dziecko słowo lub będzie ich poniżej 50, a norma rozwojowa już tego wymaga, proponuję intensywną pracę nad rozwojem leksykalnym. Wszelkie metody wspomagające rozwój psychomotoryczny dziecka, w tym percepcji słuchowej, integracji sensomotorycznej, są w tym okresie zalecane i pożądane, mogą i powinny wspierać pracę nad leksyką, ale nie mogą jej zastąpić.

Metoda tygodniowego opracowywania znaczenia i formy wyrazu wprowadzanego do słownika dziecka 

Pracując z dziećmi z ORM, wymyśliłam pewien schemat działania, który obecnie wdrażam nawet już podczas pierwszego lub drugiego spotkania z pacjentem. Najczęściej polecam go maluchom w drugiej połowie 2. r.ż. oraz dwulatkom, choć można też zastosować go u dzieci starszych, a nawet dorosłych, jeśli stan ich mowy tego wymaga.

Głównym założeniem metody tygodniowego opracowywania wyrazu jest wypracowanie u dziecka skojarzenia między wzorcem słuchowym wyrazu a jego znaczeniem. Celem niniejszego artykułu jest ukazanie krok po kroku, jak taki proces można przeprowadzić.

Czynności zaczynam od przeanalizowania dzienniczka mowy dziecka i określenia ilości słownictwa czynnego. Następnie omawiam z rodzicem potrzebę wypracowania większej liczby słów w słowniku czynnym lub uzyskania ich w ogóle, jeśli dziecko nie mówi żadnych wyrazów. Należy wytłumaczyć rodzicowi różnicę między słownikiem czynnym a biernym. Z reguły u dzieci, nawet z ORM, słownik bierny jest znacznie bogatszy niż czynny, ale czasem niemożność mówienia ogranicza też rozwój słownictwa biernego (Banaszkiewicz 2018).

Następnie wyznaczam cel, którym jest osiągnięcie 50 słów w mowie czynnej dziecka. Tłumaczę, że zwykle po osiągnięciu tej liczby w mowie dzieci pojawia się zjawisko nazywane eksplozją nazywania, czyli wybuchem słownictwa (Boyd, Bee 2008). Od tego momentu z reguły rozwój mowy przebiega szybciej. Gdy pacjent mówi już więcej słów, można wprowadzać inne metody rozwijania systemu leksykalnego, np. pól semantyczno-leksykalnych (Hrycyna 2018).

Pierwszym zadaniem jest wybór słowa, które będzie wprowadzane. Nie może to być leksem wybrany przypadkowo. Warto poświęcić czas na omówienie sytuacji dziecka – zainteresowań, sposobu spędzania czasu, sytuacji rodzinnej. Wybrane do wprowadzania słowo musi być bliskie semantycznie dziecku. Może to być osoba z najbliższego otoczenia, np. mama, tata, baba (babcia), dziadzia (dziadek), Ala (imię siostry), może to być ulubiony pies – hau, kot – miau. Często decyduję się na słowo jajo, oznaczające jajko do jedzenia. Wyraz ten niekiedy funkcjonuje początkowo jako synonim wszystkich produktów do jedzenia, z czasem zawęża swoje znaczenie do rzeczywistego. Częściej na początku decyduję się na nazwy przedmiotów, które można łatwo pokazać, dotknąć, zjeść, dopiero potem wprowadzam nazwy osób.

Drugą istotną kwestią wpływającą na dobór słowa (oprócz znaczenia) jest łatwa do wymówienia forma. Nie unikam zatem wyrazów dźwiękonaśladowczych. Do pierwszych słów należą onomatopeje typu: am (jedzenie), bach (upadek), dada (spacer), lulu (spać) itp.

Używane wyrazy dźwiękonaśladowcze mogą różnić się w zależności od regionu kraju lub od tradycji rodzinnej. Forma tego słowa powinna być ustalona ze wszystkimi osobami zajmującymi się dzieckiem. 

Nie może być tak, że jeden rodzic będzie wprowadzał słowo lulu oznaczające spanie, a drugi w tym samym czasie tę czynność będzie nazywał a-a-a lub po prostu spaniem. Więcej o znaczeniu etapu wyrazów dźwiękonaśladowczych dla rozwoju mowy dziecka można przeczytać w jednym z poprzednich numerów „Forum Logopedy” (Walencik-Topiłko, Banaszkiewicz 2014).

Po ustaleniu, jakie to słowo, należy je dziecku prezentować wielokrotnie przez tydzień. Rozumiem przez to, że rodzice podczas mówienia do dziecka wielokrotnie nawiązują do desygnatu i używają wybranego słowa, oczywiście w odpowiedniej formie. Zalecam, aby rodzice zwracali się do dziecka, używając stosunkowo krótkich zdań, prostej formy wypowiedzeń pod względem składniowym i fleksyjnym. Niektórzy z rodziców znają już te zalecenia i w ten sposób zwracali się do dziecka. Jednak teraz, dodatkowo, mają w swoje wypowiedzi wplatać wybrane słowo. Minimum to 5 sytuacji, w których opracowywane słowo jest omawiane w ciągu dnia, ale może być ich znacznie więcej. Przykładowo, jeśli wybranym słowem jest jajo, w danym tygodniu opiekunowie dziecka często proponują dziecku do jedzenia jajko. Przy tym pokazują desygnat i omawiają: Zobacz (pokazują jajko w lodówce), tu jest jajo. Chcesz jajo? Teraz wezmę jajo. Wkładam jajo do garnka. Jajo gotuje się. Jak myślisz, jajo jest gotowe? Wyjmuję jajo. Opłukuję jajo. Obieram jajo. Kładę jajo. Jedz jajo. Dobre jajo? itp.

Takich sytuacji powinno być w ciągu dnia kilka, liczba użyć wprowadzanego słowa może więc sięgać setek w ciągu dnia. W tym przypadku jajo, można również: kupować (codzienna wyprawa do sklepu po jajo), rozbić, obejrzeć na zdjęciach, narysować, pokolorować, przed Wielkanocą również pomalować jako pisankę. Jajo można przyrządzić w różny sposób: jajo na twardo, jajo na miękko, jajo sadzone, jajo w jajecznicy, jajo w sałatce, jajo na kanapce, kotlet z jaja itp. Pacjent powinien obserwować przygotowania, uczestniczyć w nich, dotykać i konsumować potrawę.

Sposób opracowania słowa zależy, oczywiście, od jego znaczenia. Jeśli jest to wyraz pies, codziennie chodzi się z nim na spacer, nazywając wszystkie czynności związane z tym i wielokrotnie powtarzając wybrane słowo, np. hau. Jeśli jest to piłka (brzmieniowo np. pi albo piła), to codziennie trzeba z dzieckiem grać w piłkę w domu, na dworze, oglądać różne pod względem wielkości i koloru piłki, zarówno w rzeczywistości, jak i na ilustracjach.
Wielokrotne powtarzanie tego samego słowa powoduje zapamiętanie wzorca słuchowego, wypracowanie percepcji słuchowej. Dzięki używaniu go w zdaniach, nawet pojedynczych, prostych, włącza się je do powstającego systemu językowego. Dzięki obudowaniu go kontekstem sytuacyjnym dziecko poznaje jego znaczenie.

Aby ułatwić maluchowi przyswojenie formy wyrazu, czyli artykulację, nowo wprowadzane słowo trzeba „pokazać”. Jeśli przedmiot jest mały (np. jajo), można przytrzymać je w pobliżu twarzy, gdy wyraźnie jest wymawiane. Jeśli nie ma takiej możliwości, należy palcem wskazać na wargi mówiącego i upewnić się, czy dziecko spojrzało w tym kierunku. Nawet, jeśli u pacjenta nie stwierdzono niedosłuchu, taka czynność pomoże skojarzyć dziecku ruch artykulatorów z dźwiękiem. Nie zalecam w tym okresie pytania dziecka: co to? 

Pacjent powinien sam zacząć mówić wprowadzane słowo. Można mu pomóc, implikując jego użycie, np. rodzic, stojąc przy lodówce, mówi: Co my dzisiaj zjemy na śniadanie? (pauza) Może ugotujemy? (pauza) Rodzic bierze do ręki jajko, pokazuje je dziecku (pauza), wreszcie mówi: jajo? Początkowo w czasie pauz obserwuje się reakcję niewerbalną, np. spojrzenie skierowane na desygnat. Rodzic wtedy powinien powiedzieć: Tak, będzie jajo. Stopniowo powinny pojawić się próby wypowiedzenia pożądanego słowa przez dziecko.

Pauzy są bardzo ważne. Nie można mówić do dziecka cały czas, nie należy używać długich wypowiedzi. Lepsze są zdania proste, pojedyncze. Trzeba stosować pauzy w miejscach, gdzie w piśmie by były znaki interpunkcyjne.

Jeśli maluch próbuje coś powiedzieć, należy poczekać, dać mu szansę. Każdą wypowiedź nagradzać – nie krzykiem brawo! i biciem głośnych oklasków, a uśmiechem i delikatnym potwierdzeniem: tak, … (… = słowo wypowiedziane przez pacjenta). Zawsze należy zostawić dziecku czas na przyswojenie wypowiedzi (zrobić pauzę).

Nie można wymagać od dziecka powtarzania wypracowywanego słowa. Na etapie, gdy dziecko nie mówi w ogóle lub mówi pojedyncze słowa, jakość artykulacji jest kwestią drugorzędną. Najważniejsze jest skojarzenie formy ze znaczeniem i zrozumienie, że forma odzwierciedla realny desygnat. Powtarzanie bez podparcia znaczeniowego nie zagwarantuje, że dziecko w sposób celowy będzie używało w późniejszym okresie wyuczonego słowa.

Podczas zbierania danych do wywiadów nieraz rodzice pacjentów opowiadali mi, jak sami wypracowali powtarzanie pojedynczych dźwięków (np. samogłosek) lub niektórych wyrazów, ale dziecko ich nie używało w mowie. Gdy pytałam, co to były za słowa, okazywało się, że nie były one w kręgu słów znaczeniowo bliskich dziecku i nie używali ich w praktyce, a tylko podczas ćwiczeń z poleceniem „powtórz”.

Podstawą opisywanych działań jest współpraca z rodzicami (opiekunami) dziecka. To oni dowiadują się, jak dbać o rozwój mowy, i robią to w życiu codziennym. Rolą logopedy jest udzielić bardzo konkretnych wskazówek, jak to robić, oraz pokazać przebieg pojedynczych ćwiczeń – działań, które potem będzie naśladował rodzic w domu (Banaszkiewicz, Walencik-Topiłko 2016). Jeśli spotkania terapeutyczne są regularne, logopeda może wspólnie z rodzicem wybierać kolejne słowo do opracowywania i przygotowywać ćwiczenia (zob. scenariusz str. 38–39), jednocześnie proponując inne potrzebne pacjentowi, np. należące do grupy ćwiczeń wstępnych (przygotowawczych).

Przykładowe zalecenia pisemne po konsultacji dla rodzica, po wcześniejszym ustnym wytłumaczeniu, dotyczące tygodniowego opracowywania znaczenia i formy wprowadzanego słowa.

  1. Mówić do dziecka pojedyncze słowa, krótkie złożenia i zdania. Dodawać gesty obrazujące tekst.
  2. Mówić powoli, wyraziście, ale nie sylabizując.
  3. Jeśli dziecko próbuje coś powiedzieć – słuchać. Jeśli reaguje na mowę słuchaniem, dać mu chwilę na „przetworzenie” tego, co słyszy. Robić przerwy (pauzy) w mówieniu.
  4. Wybrać jedno „tygodniowe” słowo i opracowywać je w różnych sytuacjach. Najlepiej, aby było łatwe do powiedzenia, np. jajo, piła (piłka), może to być wyraz dźwiękonaśladowczy, np. miau (kotek).
  5. Pokazywać swoją twarz podczas mówienia tego słowa, wskazując palcem na wargi.
  6. Wybrane słowo mówić wielokrotnie przez tydzień, potem wybrać kolejne. Tego wcześniejszego w dalszym ciągu używać, ale nie tak intensywnie jak to kolejne.
  7. Nie wymagać i nie mówić „powtórz”, ale po wypowiedzeniu wprowadzanego słowa zostawiać pauzę, ciszę, aby dziecko dobrze usłyszało dane słowo. 
  8. Wypracowywane słowo powinno być często używane przez wszystkie osoby z najbliższego otoczenia. Zapisać słowo tygodnia na lodówce lub tablicy w domu pacjenta.
  9. Dzienniczek mowy – prowadzić, aż zostanie przekroczonych 50 słów. Co tydzień podkreślać używane wyrazy, dopisując datę.

Studium przypadku

Aby zilustrować, jak konkretnie zadziałała opisywana metoda tygodniowego opracowywania znaczenia i formy wyrazu wprowadzanego do słownika dziecka, przedstawię studium przypadku chłopca dwuletniego.

Charakterystyka pacjenta – chłopiec ur. w marcu 2018 r. Pierwsza konsultacja nastąpiła w czerwcu 2019 r.1

Wiek dziecka – 1 rok, 3 miesiące. Chłopiec mówi kilka słów. Bardzo energiczny, ruchliwy, bardzo krótko koncentruje się na nowej aktywności, jedynak. Trudno ocenić rozumienie mowy podczas badania, nagrania wideo aktywności dziecka nie wskazują na opóźnienie w tym zakresie.

Stan anatomiczny narządów mowy: stan po operacji zszycia rozszczepu całkowitego podniebienia wtórnego, jest języczek. Wędzidełko podwargowe i podjęzykowe było podcinane (podjęzykowe 2 razy), obecnie bez nieprawidłowości. Ruchomość warg, języka, a także podniebienia miękkiego nie budzą zastrzeżeń.

Wstępne zalecenia – zaproponowałam eliminowanie dźwięków realizowanych poza jamą ustną (niereagowanie na pojawiające się w gaworzeniu dźwięki gardłowe) oraz podałam wskazówki w zakresie rozwoju motoryki oralnej i sposobu podawania pokarmów. Poleciłam powtórzenie badania słuchu (tympanometria w okresie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy