Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

20 września 2017

NR 5 (Styczeń 2015)

Wykorzystanie symultaniczno-sekwencyjnej metody nauki czytania w terapii dzieci z opóźnionym rozwojem mowy

0 412

Metoda prof. Jagody Cieszyńskiej, bazująca na najnowszych badaniach neuropsychologicznych i psycholingwistycznych, odkrywa szeroki wachlarz nowych możliwości terapii i kreatywności dla logopedów i terapeutów.

Temat opóźnionego rozwoju mowy jest przedmiotem studiów i głębokich analiz specjalistów wielu dziedzin. Na podstawie badań zmienia się punkt widzenia naukowców co do klasyfikacji, etiologii, terminologii, sposobów diagnozy czy wreszcie samych metod terapeutycznych.

Metoda prof. Cieszyńskiej

Pracując z dziećmi przedszkolnymi na przestrzeni lat i obserwując ich mowę, jakość, tempo jej rozwoju, sprawność komunikacyjną, zwracam uwagę na stale rosnący problem opóźnionego rozwoju mowy. Podczas opracowywania programów terapii tych dzieci starałam się uwzględniać między innymi szeroko pojętą stymulację rozwoju mowy, zawsze jednak próbowałam znaleźć kanwę swoich oddziaływań terapeutycznych, tak by wyeliminować ich potencjalną przypadkowość. Moje poszukiwania osiągnęły cel po szczegółowym poznaniu symultaniczno-sekwencyjnej metody nauki czytania
prof. Jagody Cieszyńskiej na warsztatach, szkoleniach i konferencjach, prowadzonych zarówno przez samą autorkę, jak i przez terapeutki „metody krakowskiej”.

Silne podstawy, oparte na najnowszych badaniach neuropsychologicznych i szerokiej wiedzy psycholingwistycznej, a także różnorodność i wieloaspektowość oddziaływań, bogactwo pomocy dydaktycznych, a jednocześnie ogromne źródło pomysłów do tworzenia swojej własnej bazy, przede wszystkim jednak niekwestionowana skuteczność udowadniana przez samych terapeutów, ale również doświadczana przeze mnie w codziennej pracy z dziećmi z opóźnionym rozwojem mowy przekonały mnie do wykorzystania całego potencjału merytoryczno-metodycznego symultaniczno-sekwencyjnej metody nauki czytania. Istotnym faktem w mojej ocenie jest to, co podkreśla prof. Jagoda Cieszyńska, że skupienie uwagi dziecka na czytaniu zmienia niejednokrotnie jego nastawienie do samych zajęć logopedycznych i czasem negatywne reakcje na polecenia logopedy typu: „powiedz”, powtórz”, „co to jest?”, „co robi?”, „jak to się nazywa?”. W efekcie dziecko przestaje zwracać uwagę na własną, zazwyczaj mocno zdeformowaną wymowę, i powtarzając paradygmaty sylab, uczy się mowy lub koryguje artykulację. Za każdym razem bowiem chodzi o zachęcanie do czytania, a nie do mówienia! (Cieszyńska J., Kocham uczyć czytać. Poradnik dla rodziców i nauczycieli, Kraków 2011).

Metoda autorstwa prof. J. Cieszyńskiej osadzona jest m.in. na naśladowaniu etapów nabywania systemu językowego, dlatego też każdy krok w nauce czytania realizowany jest przez: 1) powtarzanie, 2) rozumienie, 3) nazywanie. Zgodnie z założeniami, cały proces rozpoczyna nauka czytania samogłosek, poprzez wyrażenia dźwiękonaśladowcze, sylaby, wyrazy i zdania. Równolegle wprowadzane są proste wyrazy globalne. Kolejność wprowadzania poszczególnych sylab prof. Cieszyńska oparła na stopniu trudności artykułowanych głosek, a także ich graficznym zróżnicowaniu, mając na względzie etapy rozwoju mowy oraz możliwości percepcyjne dzieci.

Elementy terapii

W swojej terapii, wykorzystując książeczki z serii „Kocham czytać”, wprowadzam kolejne etapy nauki czytania, a tym samym rozwoju (lub korekcji) mowy. Rozpoczynam zawsze od ćwiczeń poprawnej artykulacji samogłosek, oczywiście wraz z nauką ich obrazu graficznego. Równolegle dołączam ćwiczenia, zresztą bardzo lubiane przez dzieci, z serii „Moje sylabki”. Dzieci zwykle stosunkowo szybko opanowują samogłoski, trudniej natomiast jest już z wyrazami dźwiękonaśladowczymi, ale fakt ten rekompensuje duża radość dzieci i chęć czytania (a zarazem przecież ćwiczenia artykulacyjnego!). W dalszej kolejności pojawiają się sylaby otwarte, wprowadzane konsekwentnie według metody. Z artykułowanych przez dziecko sylab otwartych tworzymy proste słowa, najczęściej 2-sylabowe. Do tego dołączamy podstawowe czasowniki, typu: je, pije, idzie, śpi, aby powolutku można już było budować najprostsze konstrukcje zdaniowe. Charakterystyczne, a zarazem nieocenione w metodzie jest nadawanie znaczenia sylabom (np. „PO” – mówi Marsjanin, „PU” – mówi jeżyk, „PI” – mówią kurczątka, „MI” – śpiewa pani). Dzięki temu łatwiejsze staje się dla dziecka zapamiętanie obrazu sylaby i połączenia z dźwiękiem. Tak czy inaczej umiejętność odczytywania (wraz z całym procesem artykułowania) kolejnych paradygmatów sylab jest dla dziecka nie lada wyzwaniem. Dodam, iż ten sam materiał powtarzam wielokrotnie, jednakże z zastosowaniem różnych pomocy dydaktycznych.

Autorka metody przykłada dużą wagę do techniki odwracania ról, kiedy to dziecko staje się również osobą „uczącą”. Znakomicie sprawdzają się świadome „pomyłki” logopedy, kiedy to dziecko ma radosną okazję do poprawienia pani i wyciągnięcia wniosku, że nie tylko ono się myli czy też ma jakiekolwiek trudności.

Nieodłącznym elementem terapii logopedycznej opóźnionego rozwoju mowy prowadzonej tą metodą jest zawsze szeroka gama ćwiczeń wspomagających, m.in. porządkowania świata od lewej do prawej, percepcji wzrokowej, analizy i syntezy słuchowej, myślenia przyczynowo-skutkowego, dużej i małej motoryki, relacji czasowych i przestrzennych, ćwiczeń uczących spostrzegania, koncentr...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy