Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody terapii

21 listopada 2018

NR 28 (Listopad 2018)

Usprawnianie dzieci z dysharmonią rozwojową
Terapia psychomotoryczna metodą Procus i Block. Model belgijski – adaptacja polska

0 358

Dobrą propozycją terapeutyczną dla dzieci z dysharmonią rozwojową jest terapia psychomotoryczna metodą Procus i Block. Metoda ta wprawdzie nie działa bezpośrednio na objawy, ale za pośrednictwem sensoryczności i aktywności ruchowej ciała poprawia zaburzone funkcje umysłowe i cielesne.

Interaktywność mechanizmów rozwoju dziecka

Rozwój dziecka to proces złożony, podporządkowany mechanizmom dojrzewania i plastyczności mózgu, które trwają intensywnie przez co najmniej kilkanaście pierwszych lat życia i są względem siebie interaktywne. Rozwój określają czynniki genetyczne, ale nie mniej istotny wpływ nań mają bodźce płynące ze środowiska, czyli to, co otoczenie zrobi lub czego nie zrobi wobec dziecka, jaka będzie jakość stymulacji docierającej do układu nerwowego i modelującej program genetyczny dzięki plastyczności mózgu.

Rozwój przebiega równolegle i równocześnie w kilku zasadniczych obszarach funkcjonalnych, które są w stałej korelacji ze sobą:

  • ruch (duża motoryka, kontrola postawy, koordynacja, napięcie mięśni),
  • mowa i sfera poznawcza (komunikacja i artykulacja; pojęcia i rozumowanie),
  • koordynacja wzrokowo-ruchowa (mała motoryka, manipulacja),
  • relacje społeczne (zachowania, emocje).

Uwzględniają to opracowania przedstawiające etapy prawidłowego rozwoju poprzez zestawianie nowych osiągnięć w poszczególnych sferach (np. skala Denver, wiek występowania kamieni milowych we wczesnej ocenie rozwoju dziecka C.F. Dosman, D. Andrews, K.J. Goulden i in.).
Pamiętajmy jednak: ścieżka rozwoju każdego dziecka przebiega indywidualnie i może wyglądać nieco inaczej niż w podręcznikowych schematach. Granice norm w oczekiwanej ewolucji dziecka są w gruncie rzeczy bardzo szerokie; np. za prawidłowe może być uznane opanowanie umiejętności siadania w wieku pomiędzy 6. a 10. m.ż., a chodzenia – pomiędzy 10 a 18 m.ż.; spodziewany zasób słów w mowie dwulatka wynosi od ok. 50 do aż 300 wyrazów. Ważne, aby zachować racjonalny dystans do licznych publikacji z wykresami oczekiwanych osiągnięć dziecka i dostrzegać dziecko jako całość psychofizyczną, jako osobę w jej konkretnym otoczeniu.

Prawidłowy rozwój i dysharmonia rozwojowa

Dzięki ogromnemu postępowi wiedzy neurofizjologicznej i metod diagnostycznych dziś to już oczywistość, że dla harmonijnego rozwoju dziecka istotna jest nie tylko prawidłowa architektura OUN, ale też współdziałanie poszczególnych struktur i okolic na różnych poziomach OUN (struktury korowe i podkorowe). To współdziałanie jest możliwe dzięki procesom integracyjnym w OUN. Jeśli prawidłowy jest proces przetwarzania, a także kojarzenia w mózgu informacji odbieranych z otoczenia przez zmysły i różne układy systemu nerwowego, to na bazie wrażeń podstawowych – czyli słuchowych, wzrokowych, dotykowych, węchowych, smakowych i wrażeń płynących z systemu czuciowo-dotykowego oraz informacji z systemu limbicznego odpowiadającego za emocje – rozwijają się umiejętności najbardziej skomplikowane, najwyżej zorganizowane, takie jak: mowa, komunikacja, zachowania, poczucie własnego ciała i obraz samego siebie (somatognozja i tożsamość), koncentracja, czytanie, pisanie czy abstrahowanie.

W ostatnich dekadach coraz częściej spotykamy dzieci, u których nie można stwierdzić żadnej ściśle określonej patologii OUN, a tylko występują zaburzenia mózgowych procesów integracyjnych. Te dysfunkcje, nawet niezbyt nasilone, sprawiają jednak, że dzieci takie na ogół mieszczą się w normie intelektualnej, a mimo to funkcjonują poniżej tego poziomu.

W konsekwencji narastają zaburzenia zachowania oraz trudności z adaptacją do ogólnie przyjętych zasad koegzystencji w rodzinie, w grupie, w klasie. Ich rozwój niepokoi opiekunów, gdyż nie radzą sobie tak dobrze jak rówieśnicy i nie można już tego uznać za „indywidualną ścieżkę rozwoju”. Charakterystyczne dla takich podopiecznych jest to, że niektóre funkcje rozwijają się zupełnie prawidłowo, według oczekiwanego tempa, inne przewyższają normy, a jeszcze inne rozwijają się z opóźnieniem, nieraz znacznym w stosunku do funkcji dobrze rozwiniętych. Tego rodzaju sytuacja staje się w końcu źródłem wielkiego niepokoju rodziców, frustracji dziecka, która niekiedy doprowadza nawet do depresji. Możemy wówczas mówić o dysharmonii rozwojowej (Laucht 1997).

Termin ten, wprowadzony przez M. Lauchta, według dr Zofii Kułakowskiej określa zaburzenia funkcjonowania, których podłożem jest minimalne zaburzenie czynności mózgu, spowodowane nieprawidłowością w dojrzewaniu mózgowych struktur integracyjnych albo (i) mikrouszkodzeniem mózgu zaburzającym tworzenie funkcjonalnej sieci neuronalnej, odpowiadającej w szczególności za wyżej zorganizowane funkcje także jak mowa i komunikacja, procesy uczenia się, zachowania (Kułakowska 2010).

„Pojęcie minimalnego zaburzenia czynności mózgu (minimal brain disfunction, MBD) dotyczy niewielkich zaburzeń funkcjonowania dziecka w środowisku. Ich źródłem są prawdopodobnie dyskretne uszkodzenia strukturalne lub raczej dysfunkcje w obrębie ośrodkowego układu nerwowego, często trudne do stwierdzenia w rutynowym badaniu podmiotowym oraz w badaniach obrazowych OUN. Objawy kliniczne mogą być określone jako łagodne objawy neuropsychologiczne. W równym stopniu, jak od rodzaju dysfunkcji, zależą one od wieku dziecka, to znaczy od procesu dojrzewania mózgu. Wyraźne objawy pojawiają się między drugim a siódmym rokiem życia. Ten zespół jest zaliczany do patologii funkcji integracyjnych mózgu” (Kułakowska 2003).

Charakterystyka objawów

Objawy dysharmonii rozwoju obejmują głównie funkcję ruchową, mowę i komunikację, somatognozję (czyli świadomość i poczucie własnego ciała w przestrzeni i w ruchu), emocje. Funkcje te są w stałej współzależności z czynnościami poznawczymi opanowywanymi w przedszkolu i w szkole. Wśród symptomów pochodzących z wymienionych wyżej obszarów rozwoju należy wymienić:

  • trudności w wykonywaniu czynności ruchowych (niezgrabność ruchowa, tzw. potykanie się o własne nogi, obniżone napięcie mięśni, ogólnie lub parcjalnie, męczliwość, brak lub słaba koordynacja ruchowa, np. trudności z chodzeniem po schodach  czy nauką jazdy na rowerze itp., „zaburzenia równowagi, dyspraksja, synkinezje”), 
  • opóźnienie rozwoju mowy, zaburzona komunikacja i trudności w porozumiewaniu się; chodzi nie tyle o proste (tzw. samoistne) opóźnienie rozwoju mowy (SORM) u dzieci nazywanych „późno rozkwitającymi” („late bloomers”), które mija bez konsekwencji dla dalszego rozwoju; w tzw. niesamoistne opóźnienie rozwoju mowy (NORM) o nieokreślonej do końca etiologii, związanej z mózgowymi procesami przetwarzania informacji. W najnowszej literaturze przedmiotu określane jest ono jako specyficzne zaburzenie językowe (SLI) – dzieci, które nie tylko zaczynają z opóźnieniem mówić, ale także potem mają uboższy słownik, problemy z gramatyką, konstrukcją zdań, opuszczają lub zniekształcają wyrazy w zdaniu, gorzej zapamiętują dłuższe wypowiedzi itp. – w edukacji szkolnej często rozpoznaje się u nich dysleksję;
  • opóźnioną somatognozję i (lub) schemat ciała (np. nieznajomość lub mylenie nazw części ciała; nieprawidłowy rysunek postaci człowieka);
  • opóźnioną lub zaburzoną orientację w przestrzeni i w czasie (np.: mylenie pojęć: nad – pod, za – przed, do – z, mylenie określeń dziś – jutro – wczoraj, teraz – potem, przedtem – potem, co drugi – co trzeci itd.);
  • zaburzenia lateralizacji (tj. brak dominacji jednej z półkul mózgowych, lewej lub prawej), wskutek tego zbyt długo utrzymująca się oburęczność, brak przewagi w używaniu lewych lub prawych części ciała, brak znajomości stron lewa – prawa;
  • trudności w uczeniu się, przyswajanie pojęć i umiejętności z zakresu nauki przedszkolnej i szkolnej (m.in. mylenie kolorów i kształtów, niechęć do rysowania, trudności manualne i grafomotoryczne, trudności w opanowaniu liczenia, czytania, pisania);
  • zaburzenia wrażliwości czuciowo-dotykowej (dzieci z nadwrażliwością lub podwrażliwością dotykową; unikające kontaktu dotykowego lub przeciwnie, poszukujące mocnych wrażeń czuciowo-dotykowych, z obniżonym lub podwyższonym progiem bólu itp.);
  • słabą uwagę słuchową (zaburzenia przetwarzania słuchowego, nadwrażliwość lub podwrażliwość słuchowa itp.);
  • zaburzenia zachowania o charakterze nadpobudliwości ruchowej lub emocjonalnej, trudności z koncentracją uwagi, połączone często z niską samooceną dziecka („dzieci trudne”, nadaktywne, impulsywne, agresywne lub lękliwe i zbyt bierne, płaczliwe, nadwrażliwe, depresyjne itp.);
  • brak zaufania do siebie i trudności w nawiązywaniu prawidłowych relacji z otoczeniem.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że pojedynczy objaw nie może być podstawą do rozpoznania dysharmonii rozwoju, ale kilka lub kilkanaście z podanych objawów powinno być dla opiekunów wskazówką do zasięgnięcia porady specjalistów (psychologa, logopedy, terapeuty SI czy psychomotoryki). (Zychowicz R., Materiały szkoleniowe, III-Etapowy Kurs Psychomotoryki, 2010).

Przykłady

Tytus 4 lata  robi szybkie postępy w rozwoju poznawczym, ma bogatą wyobraźnię, ale rozwój sfery ruchowo-czuciowej jest opóźniony do wieku życia. Ma bogate słownictwo, buduje złożone zdania, ale mówi zbyt szybko i niezrozumiale. Ponieważ jest nierozumiany, b. często nie chce się odezwać w grupie. Tytus nie potrafi podskoczyć obunóż, tylko z nogi na nogę, chodzi po schodach niepewnie krokiem dostawnym, trzymając się poręczy, najchętniej kręci się lub biega w kółko. Rodzicom wydaje się, że jest sprawny ruchowo, bo jest bardzo ruchliwy, „wszędzie go pełno”, „nie usiedzi, nie ustoi na jednym miejscu”. Jednak bardzo szybko się męczy, nawet siedzenie prosto i podnoszenie łyżki przy jedzeniu męczy go, pokłada się, kręci, zaczepia innych. Uwielbia włazić pod krzesła i w ciasne kąty. Urządza „afery” przy myciu zębów. Nosi długie włosy, które zasłaniają oczy, ponieważ nie znosi strzyżenia. Jest bardzo uczuciowy i nie chce robić przykrości, ale ciągle „zasługuje” na karcenie, uwagi, bo nie jest w stanie się opanować nawet dla ukochanej mamy. W domu i w przedszkolu ma nieustanne problemy z podporządkowaniem się poleceniom i zasadom.

Sonia, lat 7,5, uczennica drugiej klasy ma wysokie możliwości intelektualne, ale bardzo słabe wyniki w nauce. Ma trudności z pisaniem, czytaniem, przestawia sylaby i głoski w mowie, litery w piśmie, przekręca trudniejsze wyrazy. Lubi sport i aktywność ruchową, ale ma trudności z koordynacją ruchową, słabo wypada na treningach karate. Sonia nadal przejawia oburęczność, tj. wykonuje te same czynność raz lewą, a raz prawą ręką, uporczywie myli stronę lewą i prawą, ma problem z rozplanowaniem miejsca w zeszytach i „wieczny” bałagan na biurku oraz w szkolnym plecaku. Narastają trudności z koncentracją uwagi. Sfrustrowana swoim brakiem sukcesów nie chce uczęszczać do szkoły, izoluje się coraz bardziej w klasie, w grupie rówieśniczej.

Wojtuś, 3,5-latek, jest znacznie bardziej niż rówieśnicy samodzielny w ubieraniu, jedzeniu, myciu się. Ma znakomitą pamięć wzrokową i jest spostrzegawczy. Rozumie „wszystko”, ale mówi tylko dwa słowa: mama i nie. Poza tym porozumiewa się wyłącznie gestami. Rodzice bardzo się niepokoją, bo od roku uczęszcza na indywidualne zajęcia logopedyczne i nie zrobił postępu. Nigdy nie lubił rysować, obecnie na polecenie: „narysuj mamę lub tatę” potrafi wykonać jedynie bazgrotę. Wysiłku fizycznego raczej unika, woli oglądać bajki, bo szybko się męczy. Nie umie pedałować na rowerku trójkołowym ani odpychać się nogami naprzemiennie na tzw. jeździku, choć próby podejmowano. Wojtek źle znosi hałas, boi się głośnych i ostrych dźwięków (zatyka uszy, nawet płacze), odsuwa się na bezpiecznąodległość, aby uniknąć dotyku. W przedszkolu z trudem się adaptuje, bardzo trudno mu się rozstać z mamą.
Maciek, lat 8 jest bardzo nieśmiały, najczęściej rozmawia z opuszczoną głową. Mówi bardzo cicho. Rozwój mowy był u niego opóźniony i chłopiec nadal mówi niewiele, posługuje się bardzo prostymi zdaniami z nieprawidłową składnią, zniekształca wyrazy. Chciałby grać w piłkę z kolegami, ale śmieją się z niego, bo często ma koszulkę ubraną tyłem na przód i prawie zawsze myli lewą i prawą nogę lub rękę. Zresztą i tak „nie ma czasu”, bo po szkole jest bardzo dużo lekcji do nadrobienia z mamą. Cztery razy w tygodniu uczęszcza na korepetycje i zajęcia logopedyczne. Mama przestała pracować, żeby pomagać Maćkowi, ale materiału do utrwalania jest coraz więcej, zwłaszcza z matematyki, która sprawia najwięcej problemów. Maciek bardzo się stara, ale jest coraz smutniejszy, często płacze.

 

Jaka jest skala problemu?

Problem minimalnych zaburzeń czynności mózgu jest znaczący nie tylko z medycznego i psychopedagogicznego z punktu widzenia, ale również z perspektywy społecznej. Według angielskich danych z Dyspraxia Foundation z 1998 r., schorzenie definiowane jako uszkodzenia i niedojrzałość organizacji ruchu z problemami sprzężonymi mowy, percepcji i myśli.

Dotyczy ono ok. 10% populacji i oceniono, że w każdej klasie jest co najmniej jedno dziecko, które wymaga pomocy (Kułakowska 2003).

Konsekwencją braku diagnozy dysharmonii rozwoju u dziecka i  odpowiedniego jej leczenia są m.in. trudności wieku szkolnego. 
Mogą one z czasem prowadzić do nerwic i zaburzeń osobowości. Najlepiej, gdyby wyrównanie zaburzeń i poprawienie słabszych funkcji nastąpiło przed rozpoczęciem nauki szkolnej.

Badacze w Polsce oceniają, że ok. 20% uczniów wymaga interwencji terapeutycznej, aby sprostać przeciętnym wymaganiom szkolnym (Olechowska 2011). Wyniki badań mówią też, że u około 10% populacji dzieci w wieku 3–7 lat występuje dysharmonia rozwojowa, która przejawia się łagodnymi zaburzeniami neuropsychologicznymi w sferze ruchu, mowy, świadomości i poczucia własnego ciała oraz emocji. Trudności takie potęgują się w okresie zwiększonych wymagań związanych z przejściem dziecka do szkoły i przeradzają się w różnego typu problemy z uczeniem się i zachowaniem (Kułakowska 2003). Jeszcze inne badania zwracają uwagę na zaburzenia procesów integracji zmysłów, które występują u 6–10% populacji dziecięcej, stając się problemem społecznym (Borkowska 2011).

Diagnoza

Sposobem zaradzenia negatywnym skutkom zaburzeń związanych z dysharmonią rozwoju jest rozpoznanie problemu i prawidłowa terapia w odpowiednim momencie życia dziecka. Konsekwencją braku diagnozy i odpowiedniego leczenia są m.in. trudności wieku szkolnego, które mogą z czasem prowadzić do nerwic i zaburzeń osobowości. Najlepiej, gdyby wyrównanie zaburzeń i poprawienie słabszych funkcji nastąpiło przed rozpoczęciem nauki szkolnej, aby dziecko mogło jak najwcześniej prawidłowo, samodzielnie funkcjonować wśród rówieśników i w pełni realizować swój potencjał genetyczny. Ostatecznego rozpoznania dysharmonii rozwojowej powinien dokonać lekarz (neurolog, ale także lekarze innych specjalności, po konsultacji neurologicznej, np. lekarz rehabilitant, psychiatra, pediatra prowadzący lub innej specjalności), aby w diagnozie różnicującej wykluczyć przeciwskazania i zaordynować odpowiednie leczenie, rehabilitację. Kwalifikacja na terapię dysharmonii rozwojowej wymaga kompetencji medycznych i powinna podlegać odpowiedzialności lekarskiej, symptomatologia zaburzeń mózgowych procesów integracyjnych w dysharmonii rozwojowej pokrywa się bowiem częściowo z objawami zaburzeń psychomotorycznych w innych chorobach lub zespołach, np. w zespole byłego wcześniaka, zespole nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), zespole czołowym, w padaczce skroniowej czy w rozpoznawanych coraz częściej zaburzeniach ze spektrum aut...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy