Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

6 marca 2018

NR 21 (Wrzesień 2017)

Różnorodność i indywidualizm we współczesnej surdologopedii

0 327

Współczesna surdologopedia stawia przed nami nowe wyzwania. Wydaje się też, że są one znacznie bardziej zróżnicowane niż dawniej. Wymagają od specjalistów otwartości na zmiany i zindywidualizowanego podejścia do adresatów działań pomocowych i terapeutycznych.

 

Determinanty i kierunki działalności w zakresie rehabilitacji słuchowej

Przełomem w polskiej surdologopedii było wprowadzenie w roku 2002 Programu Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków oraz coraz większe możliwości wszczepiania implantów ślimakowych u małych dzieci z głęboką wadą słuchu. Postęp medycyny i techniki miał rewolucyjny wpływ na przebieg rehabilitacji słuchu i mowy, zwłaszcza u dzieci z głębokim niesłyszeniem prelingwalnym. Wczesne wykrycie wady słuchu oraz doskonalsze możliwości protezowania (implanty ślimakowe) z jednej strony pozytywnie wpłynęły na efekty terapii logopedycznej, a z drugiej ujawniły liczne problemy, z którymi musi się konfrontować logopeda. Pacjenci z wadą słuchu, którzy zgłaszają się na terapię logopedyczną, stanowią grupę bardzo zróżnicowaną. Każdy z nich wymaga zindywidualizowanego podejścia terapeutycznego. Obecnie nie głębokość wady słuchu decyduje o możliwościach rozwoju mowy dziecka, ale wybór odpowiedniej protezy słuchowej. Dziecko niesłyszące, przy wczesnym zastosowaniu implantu ślimakowego, staje się dzieckiem funkcjonalnie słyszącym, aczkolwiek metody pracy z dzieckiem głęboko niesłyszącym, które używa aparatów słuchowych, są odmienne od stosowanych w terapii z dzieckiem implantowanym.

W nowej rzeczywistości zmianie uległa również sytuacja szczególnej grupy pacjentów, jaką są niesłyszące dzieci niesłyszących rodziców.

Specjalistyczny Ośrodek Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu PZG w Gdańsku sprawuje kompleksową opiekę nad osobami niesłyszącymi i w różnym stopniu niedosłyszącymi. W stałej rehabilitacji, głównie logopedycznej, posiada stu osiemdziesięciu pacjentów, tzn. tylu pacjentów korzysta miesięcznie ze wsparcia specjalistów. Większość z podopiecznych to dzieci do 6. r.ż. Rodzaj i częstotliwość zajęć terapeutycznych (indywidualnych i grupowych) dobierane są do potrzeb dziecka, a zajęcia odbywają się regularnie. Na terapię słuchu zgłaszają się również dorosłe osoby, które utraciły słuch i korzystają z implantów ślimakowych. W 1994 r. pojawiła się pierwsza pacjentka z implantem. Od tej pory ponad 200 implantowanych osób, głównie małych dzieci z prelingwalną wadą słuchu, skorzystało z opieki terapeutycznej. Pacjentami ośrodka są dzieci i osoby dorosłe, zaimplantowane w IFiPS w Kajetanach oraz w innych klinikach: Warszawie, Poznaniu, Bydgoszczy, Łodzi, Gdańsku. Oczywiście, z zajęć rehabilitacyjnych korzystają również dzieci posiadające aparaty słuchowe. Gdański ośrodek obejmuje opieką dzieci i młodzież z wadą słuchu, którzy uczęszczają do różnych typów placówek edukacyjnych: przedszkoli, szkół ogólnodostępnych, integracyjnych, ośrodków szkolno-wychowawczych. Przywołane dane pokazują zatem różnorodność pacjentów ośrodka oraz zmiany, jakie zaszły w istotnych warunkach determinujących terapię surdologopedyczną.

 

Rola logopedy w diagnozie dziecka z niepełnosprawnością słuchową

Obecnie wykrycie wady słuchu, protezowanie i rozpoczęcie rehabilitacji odbywa się w bardzo wczesnym dzieciństwie niesłyszącego dziecka. Jeżeli proces diagnostyczny przebiega modelowo, to po badaniu przesiewowym (otoemisja) na oddziale noworodkowym i po poszerzonych badaniach audiologicznych (ABR) ok. 6.–12. miesiąca życia dziecka weryfikacja wady słuchu jest zakończona. Najczęściej w przypadku głębokiej wady słuchu dziecko korzysta przez kilka miesięcy z aparatów słuchowych i oczekuje na wszczepienie implantu. Czas, w którym dziecko korzysta jedynie z aparatów słuchowych, jest bardzo ważny. Nie można czekać z rozpoczęciem rehabilitacji do chwili, gdy dziecku zostanie podłączony procesor mowy. Poza badaniami medycznymi jest to też czas na dogłębną obserwację zachowania dziecka i jego reakcji słuchowych.

Współczesna surdologopedia wymaga, aby logopeda doskonale znał najwcześniejsze etapy rozwoju słuchu i mowy w najwcześniejszych etapach. Diagnoza powinna być szczególnie staranna i ostrożna w przypadku dzieci z dodatkowymi problemami zdrowotnymi, przede wszystkim u wcześniaków. Może pojawić się rozbieżność między wynikami obiektywnych badań słuchu a obserwacją logopedy. W przypadku niespójności diagnozy audiologicznej i obserwacji reakcji słuchowych poczynionych przez logopedę powinien on poinformować o tym rodzica i lekarza. Środowisko lekarskie deklaruje ponadto otwarcie się na profesjonalny dialog z logopedami.

 

Terapia małego dziecka z niepełnosprawnością słuchową jako odtwarzanie naturalnych dróg rozwoju mowy. Wczesne wychowanie językowe

W wielu przypadkach dzieci niesłyszące, zdiagnozowane i zaimplantowane we wczesnym dzieciństwie, mają szansę na pełny i naturalny rozwój mowy. Terapia słuchu i mowy małego niesłyszącego dziecka musi być dostosowana do jego możliwości rozwojowych i absolutnie nie powinna być dla niego doświadczeniem traumatycznym.
Dorota Podgórska-Jachnik zanotowała wypowiedzi niesłyszących studentów o trudnych i negatywnych doświadczeniach w książce Głusi. Emancypacje (2013). Ich dzieciństwo przypadało na lata 80. i 90. ubiegłego wieku. W tym czasie wady słuchu wykrywano u dzieci kilkuletnich, a aparaty słuchowe były zdecydowanie gorszej jakości. Cena, jaką dziecko płaciło za rozwój mowy, była wysoka. Stwierdzenie uszkodzenia słuchu oznaczało dzieciństwo spędzone na żmudnej rehabilitacji. Obecnie terapia logopedyczna może być oparta na naśladowaniu naturalnych dróg rozwoju mowy. Ten model od wielu lat jest z powodzeniem realizowany w gdańskim ośrodku PZG. Autorska metoda dialogu i narracji („Świat opowiadany”), o której pisze Dorota Szubstarska (2013), jest naśladowaniem naturalnej drogi rozwoju mowy i wpisuje się w nurt wczesnego wychowania językowego. Coraz częściej w terapii odwołujemy się do intuicyjnych zachowań dorosłych, które zanurzają dziecko w prozodycznym bogactwie mowy.

Obecnie dzięki implantom dzieci niesłyszące mają dostęp do suprasegmentalnej warstwy języka, w wyniku czego ich głos nabiera naturalnego brzmienia. Kiedyś dziecko niesłyszące nie miało pełnej autokontroli słuchowej. Można je było rozpoznać po charakterystycznej barwie głosu oraz zaburzeniach w artykulacji. W przypadku dobrze rozwijających się dzieci głuchych logopeda powinien raczej towarzyszyć im w procesie naturalnego rozwoju mowy niż ingerować i sztucznie programować system językowy.

Obecnie terapia surdologopedyczna jest włączana w obszary wczesnej interwencji logopedycznej. Ta istotna zmiana zobowiązuje do respektowania praw rozwojowych dziecka. Dlatego logopeda prowadzący zaimplantowane dziecko niesłyszące powinien być szczególnie cierpliwy. Podobnie jak u dzieci słyszących, rozwój mowy u dzieci ze wszczepem ślimakowym jest bardzo zindywidualizowany, a przymuszanie do mówienia zbyt wcześnie, gdy dziecko nie jest do tego gotowe, skutkuje zaburzeniami głosu, fonacji, trudną do późniejszego skorygowania nieprawidłową artykulacją oraz niekorzystnie odbija się na jego rozwoju psychicznym.

 

Obecne dzięki implantom dzieci niesłyszące mają dostęp do suprasegmentalnej warstwy języka, w wyniku czego ich głos nabiera naturalnego brzmienia.

 

Możliwości i ograniczenia współczesnej terapii surdologopedycznej

Artykulacja dzieci implantowanych może zachwycać. To zasługa implantów, ich właściwego ustawienie i efektywnego działania. Mozolny trud logopedów pracujących z dziećmi tylko zaaparatowanymi nie przynosił nigdy takich efektów. 
Dziecko niesłyszące wcześnie zaimplantowane bez dodatkowych problemów rozwojowo-funkcjonalnych ma duże szanse na rozwój funkcji słuchowych i mowy artykulacyjno-dźwiękowej, co nie oznacza, że będzie w pełni funkcjonowało jak dziecko słyszące. Logopedzi wskazywane problemy zauważają rzadko, gdyż w gabinecie logopedycznym dziecko pracuje w komfortowych warunkach: nie ma zbyt wielu dystraktorów, a terapeuta jest zazwyczaj jedyną osobą mówiącą do dziecka i znajduje się blisko niego.

Trudności w odbiorze mowy ujawnią się w hałasie, jaki naturalnie wytwarza np. grupa dzieci w przedszkolu, wielu rozmówców, czy odgłosy na ulicy. Dziecko z implantem ślimakowym może więc mieć kłopoty ze zrozumieniem treści piosenek płynących z urządzeń elektronicznych. Nauczycielom i opiekunom należy wobec powyższego uświadamiać te problemy, tym bardziej że przy tak dobrym rozwoju mowy dźwiękowej, jaki obecnie osiąga się w implancie, otoczenie może zapominać, że dziecko nadal jest niesłyszące.

 

Implant ślimakowy a zaburzenia rozwoju języka

Wczesne implantowanie małych niesłyszących dzieci odsłoniło zjawisko, którego istnienie zawsze przeczuwali doświadczeni surdologopedzi. Można zaryzykować stwierdzenie, że implant daje gwarancję na słuchową percepcję dźwięków otoczenia, w tym dźwięków mowy, ale nie daje gwarancji ich różnicowania i identyfikacji. Nieco upraszczając: każde zaimplantowane dziecko niesłyszące będzie słyszeć, ale nie każde będzie mówić i rozumieć mowę. Stąd spora grupa dzieci o niesatysfakcjonujących korzyściach z implantu jest prawdziwym wyzwaniem dla surdologopedów. Oczywiście, sygnalizowany problem występuje w różnym nasileniu – od niewielkich trudności, które udaje się pokonać dzięki systematycznej, wytrwałej terapii logopedycznej i pracy rodziców, po bardzo poważne problemy z nabywaniem języka, nie tylko artykulacyjno-dźwiękowego, ale w skrajnych przypadkach – także migowego.

 

Czas, w którym dziecko korzysta jedynie z ap...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy