Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zawód logopeda

21 marca 2022

NR 48 (Marzec 2022)

Jak zostać logopedą w Niemczech i co z tą dyslalią?

0 684

Z Julią Brüsch, studentką logopedii Uniwersytetu w Poczdamie, rozmawia student logopedii Uniwersytetu Warszawskiego, Dominik Sieńko.

Dominik Sieńko: Jak rozumiany jest w Niemczech zawód logopedy? Czy jest to bardziej terapeuta, czy lekarz?
Julia Brüsch:
Logopeda jest u nas terapeutą. Nazywamy go również Heilmittelerbringer. Logopedzi zdecydowanie nie są traktowani jako lekarze, ponieważ nie mogą przepisywać leków, wystawiać skierowań do innych specjalistów ani wykonywać niektórych czynności diagnostycznych.

D.S.: Czy zawód logopedy jest uregulowany prawnie?
J.B.:
Tak. Aby tytułować się logopedą, trzeba przejść przynajmniej jedną z dwóch ścieżek kształcenia. Dodatkowo dzięki temu, że zawód logopedy jest w Niemczech uregulowany przez prawo, koszty terapii logopedycznej mogą być refundowane. 

POLECAMY

D.S.: Czy mogłabyś opowiedzieć o systemie kształcenia logopedów w Niemczech? 
J.B.:
Istnieją dwie drogi, aby zostać logopedą. Z jednej strony można pójść na dwuletnie studia do college’u, a z drugiej studiować na uniwersytecie przez 3 lub 3,5 roku na poziomie licencjackim i kolejne dwa lata na poziomie magisterskim. Absolwent college’u będzie nazywany Logopäde, a ten, kto ukończy uniwersytet – academic speech and language therapist. Obecnie popularniejsze jest kształcenie w college’u, ale stowarzyszenie zawodowe logopedów akademickich stara się promować ścieżkę akademicką, tj. studia na uniwersytecie. Zarówno w college’u, jak i na uniwersytecie zdobywa się wiedzę teoretyczną podczas kursów i wykładów, oraz wiedzę praktyczną w trakcie praktyk.

D.S.: To, co powiedziałaś, jest bardzo interesujące, bo przedstawia odmienne niż w Polsce podejście do kształcenia logopedów. Jakie są różnice między college’em a uniwersytetem? Czy chodzi tylko o prestiż, o ścieżkę akademicką?
J.B.:
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, musimy przyjrzeć się niemieckiemu systemowi szkolnictwa średniego. Istnieją trzy rodzaje szkół średnich. Mówiąc najprościej: jest poziom niski, średni i wysoki. Po ukończeniu liceum na poziomie niskim lub średnim można pójść do college’u, ale nie na uniwersytet. Jeżeli skończy się szkołę średnią na wysokim poziomie, można wybrać studia uniwersyteckie lub naukę w college’u. Jeżeli ma się możliwość wyboru pomiędzy college’em a uniwersytetem, to na decyzję często wpływają długość kształcenia (2 lata w college’u wobec 3–3,5 roku na uniwersytecie), cena (college’e mogą być drogie, co jednak nie jest regułą) lub cele zawodowe. Jeżeli chce się wykonywać wyłącznie zawód logopedy, college jest bardzo dobrą opcją. Kto jednak chce podążać drogą akademicką, prawdopodobnie lepszym wyborem będzie pójście na uniwersytet.

D.S.: Czy w takim razie jest sens kończyć studia na uniwersytecie, jeżeli nie myśli się w perspektywie o pracy naukowej?
J.B.:
Tak – szczególnie teraz. Aktualnie w Niemczech promuje się akademizację kształcenia logopedów. Dąży się do tego, aby kształcenie logopedów odbywało się wyłącznie na uniwersytecie. Z tego powodu uważam, że studiowanie logopedii na uniwersytecie ma teraz bardzo duży potencjał. Niektórzy absolwenci college’u dodatkowo podejmują studia uniwersyteckie, ponieważ wiedzą, że następuje zmiana. Chcąc otrzymywać takie samo wynagrodzenie i nie być traktowanym negatywnie w procesie ubiegania się o pracę, muszą kontynuować naukę na uniwersytecie. 

D.S.: Chciałbym jeszcze dopytać o wątek związany ze studiowaniem logopedii na uczelni wyższej. Jakie uprawnienia dostaje się po ukończeniu studiów pierwszego stopnia, a jakie dodatkowe – po drugim stopniu?
J.B.:
Pełne uprawnienia do pracy w zawodzie ze wszystkimi zaburzeniami dostaje się już po ukończeniu studiów licencjackich. Studia magisterskie nie są w Niemczech obowiązkowe. Na kontynuowanie nauki na studiach drugiego stopnia decydują się osoby, które chciałyby zgłębiać wiedzę i prowadzić badania naukowe lub myślą o pracy naukowej, a teraz dodatkowo także ci, którzy uwzględniają wyższe standardy wymagań w przyszłości.

D.S.: Czy z perspektywy studentki dostrzegasz warte podkreślenia aktywności prowadzone na uczelni, które wywarły na Tobie największe wrażenie? 
J.B.:
Za ciekawą formę aktywności uważam podcast. Z przyjemnością wspieram jedną z takich inicjatyw. Jest to podcast, który streszcza prace badawcze i podaje kluczowe informacje o ich wynikach. Studenci pracują dla tego podcastu w niepełnym wymiarze godzin i otrzymują wynagrodzenie za każde opracowane badanie. Chodzi o to, aby logopedzi mieli łatwy dostęp do ważnych wyników badań i metod terapii w swojej codziennej praktyce. W codziennym życiu zawodowym ludzie często nie są w stanie czytać długich artykułów. W podcaście kluczowe informacje z prac badawczych są przekazywane w ciągu kilku-kilkunastu minut, a słuchacze mogą się z nim zapoznać na spacerze. Jest to prosty sposób na pozyskanie ważnych informacji w codziennej praktyce. Dodatkowo studenci, którzy pracują dla podcastu, zyskują na tym podwójnie. Otrzymują wynagrodzenie za pracę, a jednocześnie pogłębiają wiedzę z danego zagadnienia.

D.S.: Przejdźmy do innego tematu – dyslalii. Czym w Niemczech jest dyslalia z naukowego i praktycznego punktu widzenia?
J.B.:
Termin ten jest mi znany, jednakże w Niemczech zazwyczaj jest uważany za przestarzały. Używano go do opisywania zaburzeń artykulacji u dzieci. Nadal można go znaleźć w dokumentach, ale w obecnym kontekście akademickim termin ten praktycznie już nie występuje. Zamiast niego stosuje się sformułowanie „specyficzne zaburzenia artykulacji” (F 80.0 w ICD-10), opisujące takie zaburzenia jak zniekształcenie dźwięków mowy, które nie wynikają z nieprawidłowości zmysłowych, strukturalnych czy neurologicznych. 

D.S.: Czy dobrze rozumiem, że w Niemczech stosujecie się do klasyfikacji ICD-10?
J.B.:
Tak. W pracy wykorzystujemy klasyfikację ICD-10, czyli Międzynarodową Statystyczną Klasyfikację Chorób i Problemów Zdrowotnych. Opieramy się również na zaleceniach WHO – Światowej Organizacji Zdrowia.

D.S.: Chciałbym dopytać cię o terapię dzieci. Czy logopeda w przedszkolu jest standardem? Jeśli nie, to w jaki sposób dzieci trafiają na terapię do terapeuty i jak wyglądają zajęcia? Czy są prowadzone indywidualnie, czy w grupie? Czy takie zajęcia z logopedą są jakoś dodatkowo płatne?
J.B.:
Prowadzenie zajęć terapeutycznych w przedszkolu nie jest w Niemczech zbyt powszechne. Na terapię dzieci chodzą do gabinetu logopedy. Receptę wyst...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy