Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki logopedy

13 października 2017

NR 20 (Lipiec 2017)

Dotykam, więc mówię
Rola zmysłu dotyku w procesie nabywania i rozwoju mowy dziecka z obniżonym napięciem mięśniowym

0 158

Dotyk, najbardziej pierwotny ze zmysłów, stanowi kompetencję do odbierania, przetwarzania i interpretowania bodźców: kontaktu fizycznego, ucisku, temperatury, ruchu, ciężaru, faktury i innych właściwości obiektów. Za odbieranie bodźców odpowiedzialne są receptory umieszczone w skórze. Skóra stanowi barierę, granicę między światem, wrażeniami dochodzącymi z „zewnątrz” a ciałem.

Dotyk jako pierwszy układ zmysłowy rozwija się w życiu płodowym.

Dotyk odgrywa nadrzędną rolę podczas porodu w porównaniu do innych zmysłów, np. wzroku, słuchu czy smaku. U noworodka jest najlepiej rozwinięty, stanowi także niewerbalne narzędzie komunikacji między dzieckiem a rodzicem i otoczeniem. Dziecko po urodzeniu potrzebuje przede wszystkim dotyku, który wycisza, zapewnia poczucie spokoju i bezpieczeństwa, łagodzi napięcie i stres, pozwala odszukać pierś matki czy smoczek.

Wpływ dotyku na stan emocjonalny

Profesor Harry Harlow, amerykański psycholog, przeprowadził serię eksperymentów na rezusach, badając m.in. oddziaływanie kontaktu fizycznego, dotyku na rozwój małp. Skonstruował dwie kukły „matki” – jedną drewnianą, drugą – pokrytą miękką tkaniną, obie „dające mleko”. W wyniku obserwacji stwierdzono, że wszystkie małpy, niezależnie od tego, która z matek „dawała” mleko, spędzały większość czasu przy „matce” miękkiej, ciepłej (przy kukle pokrytej tkaniną). Natomiast zwierzęta, które były karmione przez drewnianą atrapę, pozostawiały szmacianą kukłę wyłącznie na czas karmienia.

Ssaki „wychowywane” przez drewnianą „matkę” trawiły pokarm gorzej niż te przebywające ze szmacianą kukiełką. Częściej też obserwowano u nich niestrawność, przez co wolniej przybierały na wadze.

Kiedy małe małpy były wystraszone, w poszukiwaniu bezpieczeństwa chroniły się u szmacianej „matki”. Również po separacji młode kurczowo trzymały się „matki” pokrytej miękką tkaniną. Małe małpki umieszczone w nieznanym pomieszczeniu kierowały się do szmacianej kukiełki, szukały dotyku, ocierając się o nią.

Wyniki eksperymentu z przełomu lat 50. i 60. jasno dowodzą, jak ważna jest rola dotyku w ocenie przywiązania. Eksperyment zwraca uwagę na kojący, „terapeutyczny” wpływ dotyku i stawia go w hierarchii potrzeb wyżej niż np. zaspokojenie głodu1. Reakcja na dotyk jest atawistyczna.

Dotyk a rozwój poznawczy

Dotyk jest zasadniczym zmysłem, który pozwala noworodkowi doświadczać świata. Najbardziej wyczulone na bodźce są dłonie i rejon twarzy, szczególnie usta. U człowieka receptory dotyku w największym zagęszczeniu występują na opuszkach palców, wargach i w jamie ustnej (patrz: homunkulus czuciowy). Informacja czuciowa przekazywana jest do OUN za pomocą dróg czuciowych2. Dlatego też dziecko „bada” otoczenie, wkładając dłonie i różne przedmioty do buzi. Wiele odruchów wczesnoniemowlęcych wzbudzanych jest za pośrednictwem bodźców dotykowych, np. odruch ssania, szukania czy odruch chwytny.

Dotyk jest zasadniczym zmysłem, który pozwala noworodkowi doświadczać świata. Najbardziej wyczulone na bodźce są dłonie i rejon twarzy, szczególnie usta. U człowieka receptory dotyku w największym zagęszczeniu występują na opuszkach palców, wargach i w jamie ustnej

Dotyk to źródło informacji dla kształtowania się somatognozji, schematu ciała, planowania motorycznego, języka, uczenia się, dyskryminacji wzrokowej, bezpieczeństwa emocjonalnego oraz umiejętności społecznych3. Około 6. miesiąca życia mały człowiek nie tylko kieruje przedmioty do ust, ale także rozpoczyna etap rozwijania umiejętności koordynacji wzrokowo-ruchowej, zdolności do współpracy ruchów gałek ocznych z ruchami ciała, szczególnie dłoni i rąk. Kompetencja ta nie jest wrodzona – mózg musi jej się „nauczyć”. Prawidłowa koordynacja wzrokowo-ruchowa jest konieczna do opanowania wielu czynności i umiejętności: pisania, rysowania, posługiwania się i manipulowania sztućcami oraz innymi przedmiotami.

Zmysł dotyku a integracja sensoryczna

Dotyk znajduje się na pierwszym poziomie rozwoju sensorycznego. Pełni kluczową funkcję wraz z układem przedsionkowym i proprioceptywnym w kształtowaniu się u dziecka umiejętności percepcyjno-motorycznych. Na tej podstawie rozwija się mowa, zarówno bierna, jak i czynna. Dziecko, spostrzegając obiekty poprzez naturalną chęć poznania, dotykając ich, rozwija różne rodzaje chwytu. Uczy się właściwości, cech charakterystycznych przedmiotów, poznaje faktury, wielkości, kształty, ciężar, temperaturę, a także kolory, smaki i zapachy. Identyfikacja przestrzeni za pomocą dotyku pozwala w konsekwencji kształtować strukturę i schemat własnego ciała. Poziom drugi procesów integracji sensorycznej charakteryzuje wytworzenie się świadomości postrzegania swojego ciała przez doświadczenie ruchu, opracowanie informacji docierających do receptorów skóry, mięśni czy stawów. Dziecko „uczy się” współdziałania, zharmonizowania prawej oraz lewej części ciała, przekraczania linii środka, planowania w wykonywaniu czynności motorycznych. Nieprawidłowości w tym zakresie zwykle przejawiają się dyspraksją (kategoria zaburzeń motorycznych o podłożu sensorycznym).

Prawidłowo wykonywana czynność, wielokrotnie powtarzana, i docelowe złożone ruchy ciała nazywamy praksją. Praksja obejmuje nie tylko czynności w obrębie rąk i dłoni. To także umiejętność planowania ruchów artykulatorów podczas pobierania pokarmów, gryzienia czy wypowiadania głosek. U dzieci z ograniczeniami w obszarze postrzegania/czucia własnego ciała, które wynikają z nieprawidłowości przetwarzania sygnałów ze zmysłu dotyku i propriocepcji, niewykluczone są problemy w planowaniu kolejności i sekwencyjności ruchów.

Kompetencje komunikacyjne i sam...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy