Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mity w podejściu do istoty jąkania i jego terapii

Artykuły z czasopisma | 25 marca 2020 | NR 36
234

W długiej historii badań nad jąkaniem pojawiły się błędne koncepcje, których ślady nadal pokutują w świadomości, również terapeutów, i przejawiają się w formie nieracjonalnych zaleceń terapeutycznych.

Jąkanie skutkiem przestawienia funkcjonalności ręki?

Prace nad jąkaniem na początku XX w. zostały zdominowane głównie przez wpływy jednego ośrodka – Iowa City w Stanach Zjednoczonych. Zaczęło się w latach dwudziestych pracami neurologa Samuela Ortona, które dotyczyły zaburzeń czytania. Orton spostrzegł rodzaj lustrzanego zjawiska, które przejawiało wiele dzieci z zaburzeniami czytania. Chodziło o dezorientację w wymiarze poziomym prawo-lewo. Lekarz odkrył, że niektóre spośród tych dzieci także się jąkały. Jedno było leworęczne, ale zostało przyuczone do używania ręki prawej. Relacja pomiędzy jąkaniem i zamianą ręczności była często sugerowana w dostępnej wówczas literaturze. Orton doradził pacjentowi, aby powrócić do używania lewej ręki z nadzieją, że to rozwiąże problem jąkania. Uzasadniał, że jąkanie może być wynikiem konfliktu między lewą a prawą półkulą mózgu. W związku z tym sądził, że zmuszanie dziecka do zmiany ręki dominującej może doprowadzić do osłabienia naturalnej dominacji w strukturach mózgu.
Doniesiono, że stan pacjenta zaczął się poprawiać po powrocie do korzystania z lewej ręki, a jąkanie zniknęło całkowicie po siedmiu miesiącach. Te obserwacje doprowadziły do sugestii, że zarówno zaburzenia czytania, jak jąkanie są wyrazem braku dominacji między półkulami mózgowymi. Zapoczątkowało to okres intensywnych badań neurologicznych aspektów jąkania w Iowa City. Pracę z pacjentami jąkającymi się powierzono młodemu badaczowi, psychologowi i specjaliście patologii mowy, Lee Edwardowi Travisowi. Jedna z procedur, którą zastosowano, polegała na unieruchomieniu niedominującej ręki w celu wzmocnienia dominacji mózgu. Travis zebrał zespół absolwentów, którzy wywarli znaczący wpływ – trwający do dziś – na dziedzinę jąkania. Dwóch najbardziej wpływowych uczniów Travisa, Wendell Johnson i Charles Van Riper, cierpiało z powodu jąkania, kiedy przyszli do kliniki Travisa na terapię. Wkrótce zaangażowali się w badania nad hipotezą mózgowej lateralizacji (Williams 1999). Zależność między zmianą funkcjonalności ręki a jąkaniem nie została potwierdzona, a próby takiej zamiany w celu zniesienia jąkania porzucono (Perkins 1996). Jednak przekonanie o związkach jąkania 
ze zmuszaniem pacjenta do zmiany ręki dominującej na niedominującą pozostało. Mimo że dotyczyło jednego pacjenta, u którego zauważono zmniejszenie jąkania po powrocie do ręki dominującej.
Wiadomości o sukcesie rozchodziły się coraz szerszym echem – najpierw po Stanach Zjednoczonych, potem dotarły do Europy, aż przywędrowały także do Polski. Oczywiście, z dużym opóźnieniem. Nowości amerykańskie, np. książki naukowe, docierały do Polski z opóźnieniem nawet trzydziestoletnim. Tak więc poglądy amerykańskich badaczy z lat czterdziestych w Polsce stały się popularne w latach sześćdziesiątych czy nawet siedemdziesiątych. A przecież wtedy właśnie kształtowała się polska logopedia. Pierwsi wykształceni logopedzi edukowali następnych i mit przestawiania dziecka na prawą rękę jako przyczyna jąkania rósł i rozszerzał się, a wzmacniała go tendencja do przestawiania dziecka na prawą rękę – u nas jeszcze w drugiej połowie XX w. bardzo silna.
Oczywiście, trzeba pamiętać, że wzrastała wiedza logopedów na temat lateralizacji mózgu i różnych funkcji narządów – prawo- i lewooczności, prawo- i lewouszności i, oczywiście, prawo- i lewonożności. Okazało się, że lateralizacja może być skrzyżowana lub nieustalona. Potwierdzono wielokrotnie spostrzeżenie Travista na temat korelacji pomiędzy problemami z lateralizacją półkul mózgowych a dysleksją. 
Ale łagodniejsze podejście do leworęczności nie wpłynęło na liczbę rozpoznań u dzieci jąkania. Mit jednak w jakimś stopniu pozostał.

POLECAMY

Czy jąkanie powstaje w uchu rodzica?

Wendell Johnson był następcą Travista w badaniach nad jąkaniem w Iowa City. Był to początek nowego okresu w historii terapii jąkania, trwający do lat sześćdziesiątych. Został on nazwany Erą Johnsona. Wendell Johnson zaangażował się w nową filozofię – semantykę ogólną. Poglądy te skupiają się na dociekaniu, jak posługiwanie się językiem współdziała z postrzeganiem rzeczywistości i jak same słowa mogą manipulować i ograniczać nasze myślenie. To doprowadziło do rozwoju „teorii diagnozogenicznej” jąkania, która mówiła, że jąkanie jest zazwyczaj wywołane przez diagnozy rodziców, postrzegających „normalną niepłynność” mowy dziecka jako jąkanie. Uważa się, że taka diagnoza rozpoczynała negatywny proces, w którym dziecko otrzymuje wiadomość, że coś jest nie tak z jego mową, i dlatego zdobywa się na świadomy wysiłek, żeby ją kontrolować. Innymi słowy, w mowie dziecka nie działo się nic złego, dopóki rodzic nie rozpoczął się o to martwić. Mówiło się, że jąkanie nie rozpoczyna się w ustach dziecka, ale w uchu rodzica.
Johnson uważał, że reakcje rodzica są wynikiem nierealistycznych standardów mowy i skłonności do niepokoju i perfekcjonizmu w postawach rodzicielskich w naszej kulturze. Pomysły Johnsona i ich kolejne warianty zdawały się dominującą amerykańską debatą na temat jąkania w latach...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy