Dołącz do czytelników
Brak wyników

Współpraca z...

13 października 2017

NR 19 (Maj 2017)

Rehabilitacja medyczna i fizjoterapia we wspomaganiu działań logopedycznych adresowanych do dzieci niepełnosprawnych ze współobecną niepełnosprawnością ruchową

0 31

O ile pytanie o sens pracy logopedy w dzisiejszych czasach przechodzi już do historii, o tyle pytania dotyczące obecności rehabilitanta podczas zajęć logopedycznych są jak najbardziej aktualne.

Wprowadzenie

Specjalistom angażującym się w terapię dzieci ze złożonymi niepełnosprawnościami zdarza się obserwować na twarzach rodziców niezwykłą troskę i niepokój o dziecko. Jakby chcieli powiedzieć: „Rehabilitant tutaj nic nie pomoże, bo dziecko ma inne wymagania. Potrzebujemy logopedy, psychologa, specjalisty AAC”. Dziś wiemy, że obecność rehabilitanta w interdyscyplinarnym wspomaganiu dzieci mających poważne trudności w komunikowaniu się w ramach współpracy z logopedą jest ważna, znacząca i niezbędna. Dzieci, o których mowa, niezwykle często bowiem przejawiają trudności w zakresie rozwoju ruchowego. Są wśród nich dzieci, które nie potrafią kontrolować własnej głowy, nie kontrolują tułowia lub kontrolują je, ale tylko częściowo. Miewają zróżnicowane trudności z zawiadowaniem własnym ciałem, z ruchami celowymi. Dlatego w takich okolicznościach ze strony logopedy może pojawiać się cały szereg uwag skierowanych do fizjoterapeuty, np.:

  • Dlaczego dziecko podczas zabaw nie chce pracować?
  • Dlaczego dziecko w czasie zajęć szybko się męczy?
  • Dlaczego dziecko w czasie terapii nie potrafi usiedzieć prosto na krześle, tylko się garbi?
  • To dziecko nie potrafi samodzielnie usiedzieć na krześle. Boję się, że może spaść. Przez to nie skupia się na pracy.
  • Na którym krzesełku mogę posadzić dziecko, aby było mu wygodnie, bezpiecznie, ergonomicznie?
  • Śliniące się dziecko? Przewlekły katar, jeśli niemowlę, to pewnie ząbkuje… A może to kwestia mechanizmu nieprawidłowej dystrybucji napięcia mięśniowego i objaw stabilizacji ciała na obwodzie

Generalnie odpowiedź dotyczyć może argumentu, że potrzeby każdego dziecka są inne. Inaczej pracuje się przecież z osobą sepleniącą, inaczej gdy występują zaburzenia karmienia, a jeszcze inaczej – z użytkownikiem AAC. W perspektywie posiadanych potrzeb i możliwości dziecko dziecku nie jest równe. Stąd rola fizjoterapeuty we wspomaganiu rozwoju omawianych dzieci i jego miejsce w działaniach obejmujących kwestie rozwoju komunikacyjnego.

Rodzaje siedzisk

Zamieszczone poniżej fotografie prezentują możliwości stabilizacji ciała dzieci i wpływu na sferę rozwoju ruchowego. Fot. 1 przedstawia najbardziej zaawansowane siedzisko, biorąc pod uwagę materiały, z których zostało wykonane, oraz jego budowę. Jego wartością jest możliwość regulacji oparcia na poszczególnych poziomach w płaszczyźnie poprzecznej. Wprawny rehabilitant wie, jak wyregulować oparcie, mając na względzie, np. skoliozę dwułukową dziecka, aby zapewnić mu dobre podparcie. Siedzisko Fot. 2 jest nieco prostsze w budowie i tańsze. Ciekawostką w siedzisku jest też możliwość ustawienia odwodzenia w stawach biodrowych. Siedzisko Fot. 3 natomiast to rozwiązanie najmniej zaawansowane w swojej budowie oraz dużo tańsze.

Fot. 1. Siedzisko Baffin
Źródło:  http://www.reha-ort.pl/pionizatory_dziec-neosit.html

Fot. 2. Siedzisko rehabilitacyjne typu Mygo
Źródło: Archiwum autora

Fot. 3. Krzesełko drewniane delfin
Źródło: Archiwum autora

Pozycjonowanie

Dziecko nie będzie skupiać uwagi, patrzeć na obrazki, powtarzać głoski, rozmawiać z partnerem komunikacji, jeśli nie zapewni mu się dobrej pozycji (Ryc. 1. – [2]).

Ryc. 1. Brak aktywnej pozycji
Źródło: Porozumiewanie się z dziećmi ze złożonymi zaburzeniami komunikacji. Magdalena Grycman. Wydanie pierwsze Kwidzyn 2014, str. 214

Na wspomnianą dobrą pozycję składa się:

  • dobór siedziska,
  • odpowiednie zabezpieczenie miednicy w siedzisku,
  • podparcie – nieopieranie stóp,
  • zabezpieczenie tułowia,
  • zabezpieczenie głowy.

Najistotniejszą kwestią w analizowanym względzie jest rozmiar. Kiedy rehabilitant dobierze odpowiedni rozmiar do potrzeb dziecka, powinien przejść do jego pozycjonowania. Im lepiej usadzone dziecko, tym lepsze efekty terapii, większa szansa na obecność poczucia sprawstwa. Bardzo ważne jest, aby dziecko posadzone w którymkolwiek z ww. siedzisk było miednicą dosunięte do samego końca siedziska, tzn. tak, aby kość krzyżowa dotykała do oparcia. Długość siedziska musi kończyć się tuż przed dołem kolanowym. Kolana bowiem powinny być swobodnie zgięte w ok. 90 stopni. Zbyt długie siedzisko powoduje wyprost kolan, nadmierne naciągnięcie mięśni kulszowo-goleniowych, pociągnięcie miednicy do tyłopochylenia i w konsekwencji utratę aktywnej po...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy