Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praca pedagoga z dzieckiem autystycznym

Artykuły z czasopisma | 7 listopada 2014 | NR 4
0 47

W pracy z dzieckiem autystycznym ważne jest przygotowanie go do podjęcia współpracy. Niekiedy jest to trudne zadanie, gdyż u dzieci autystycznych występuje wiele deficytów, które utrudniają bądź uniemożliwiają kontakt z drugą osobą.

Krzyś trafił na zajęcia prowadzone przeze mnie we wrześniu 2013 r. Miał wówczas trzy lata. Był wtedy świeżo po diagnozie oraz uzyskaniu niezbędnych do rozpoczęcia terapii dokumentów, rodzice dopiero zaczynali jego drogę terapeutyczną. Początkowo wątpili w celowość i potrzebę jakichkolwiek działań. Nie dostrzegali problemów chłopca, więc często negowali propozycje pomocy, a także nie chcieli włączać się w działania terapeutyczne. Z biegiem czasu, po ich oswojeniu się z diagnozą autyzmu, udało nam się wypracować model pracy wielotorowej, gdzie działania podjęte przeze mnie były kontynuowane w domu rodzinnym chłopca.

POLECAMY

Początkowo także nawiązanie współpracy z chłopcem okazało się wyzwaniem. Krzyś przejawiał wiele zachowań trudnych, które były nieadekwatne do siły bodźca je wywołującego. Nie wchodził w interakcje, pozwalał jedynie na to, co było zgodne z jego oczekiwaniami. Dlatego podczas pierwszych wizyt chłopca w gabinecie skupiliśmy się przede wszystkim na nawiązaniu współpracy.

W pracy z dzieckiem autystycznym ważne jest przygotowanie go do podjęcia współpracy. Niekiedy jest to trudne zadanie, gdyż u dzieci autystycznych występuje wiele deficytów, które utrudniają bądź uniemożliwiają kontakt z drugą osobą (np. nieumiejętność wyrażania potrzeb, brak nawiązywania kontaktu wzrokowego czy brak zainteresowania otoczeniem). Pomocne okazało się wtedy wprowadzenie systemu motywującego, gdzie początkowo nagradzane były zachowania najbardziej zbliżone do celu. Za każde takie zachowanie chłopiec dostawał „błyszczący kryształ”, który kładł na tablicy motywacyjnej leżącej przed nim. Po zebraniu pięciu takich kryształów chłopiec miał możliwość wybrania aktywności, która była interesująca dla niego. 

Początkowo skupiliśmy się również na kontroli zachowania, czyli niwelowaniu zachowań, które nie są akceptowane społecznie. Ważne jest to, aby nie zapominać, że wiele z tych zachowań wynika z nieumiejętności kontrolowania emocji, z nadmiaru bodźców czy próby nawiązania kontaktu. Tutaj także, zgodnie z metodami behawioralnymi, nagradzane wzmocnieniami były zachowania pozytywne. Krzyś uczył się też naśladowania oraz nowych wzorców zachowań akceptowanych społecznie. Chłopiec miał jasno przedstawiony ramowy rozkład zajęć, dzięki stworzeniu obrazkowego planu. Jasno również zostały postawione granice oraz pokazany był brak tolerancji dla zachowań negatywnych.

Dopiero po przygotowaniu chłopca do współpracy mogłam przystąpić do próby oceny jego umiejętności poprzez przeprowadzenie diagnozy pedagogicznej. 

Podczas diagnozy przeprowadziłam badanie Profilem Psychoedukacyjnym (PEP-R), który jest przystosowany do oceny umiejętności dzieci z autyzmem.

Skala rozwoju wskazuje i określa możliwości, jakie ma dziecko, oraz jakie umiejętności może nabyć w zakresie siedmiu sfer: naśladowania, percepcji, motoryki małej, motoryki dużej, czynności poznawczych, koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz mowy i komunikacji.

Wyniki uzyskane w teście wskazały na bardzo nieharmonijny rozwój chłopca. Najlepiej rozwiniętymi sferami Krzysia okazały się koordynacja wzrokowo-ruchowa oraz czynności poznawcze. W pozostałych sferach chłopiec uzyskał wyniki „obiecujące” dla jego wieku. Świadczyły one o możliwości opanowania przez Krzysia nowych umiejętności i wskazywały, na co należy położyć największy nacisk w procesie terapeutycznym.

Okazało się, że chłopiec ma spore trudności z naśladowaniem czynności oraz ruchów motoryki dużej. Niechętnie naśladował, nie zauważał proponowanych przeze mnie aktywności.

Również w sferze dotyczącej percepcji zauważyłam spore problemy. Chłopiec miał trudności w wykonywaniu czynności manualnych. Mimo że nawlekał koraliki na sznurek, nakładał sześciany na kołek czy podejmował spontaniczne próby bazgrania, to większość umiejętności w tej sferze znajdowała się w strefie najbliższego rozwoju. 

Nie zaobserwowałam znaczących problemów z motoryką dużą – Krzyś poruszał się samodzielnie i sprawnie, dość chętnie bawił się piłką (toczył, rzucał, kopał), ale nie podejmował się stania na jednej nodze czy podskoków obunóż. W zakresie funkcji koordynacji wzrokowo-ruchowej Krzyś uzyskał wyniki na poziomie wieku (układał klocki, wrzucał je do pudełka, uzupełniał wkładanki). 

Również czynności poznawcze były rozwinięte na dość dobrym poziomie. Zaobserwowałam opóźnienia, które chłopiec dość szybko mógł zniwelować. Rozumiał on proste polecenia, rozpoznawał przedmioty codziennego użytku, wskazywał części ciała na pacynce, potrafił zademonstrować sposób użycia niektórych przedmiotów (np. kubek, szczoteczka do zębów). 

Rozwój mowy również był opóźniony. Jednak także w tej sferze można było zaobserwować u chłopca dość duży potencjał rozwojowy, gdyż uzyskał wyniki „obiecujące”, nieznacznie poniżej wieku.

Podczas badania chłopiec na krótko skupiał uwagę (potrzebował przerw), nie zawsze wchodził w interakcję, nie podchodził do wykonywania wszystkich prób, dlatego diagnoza miała charakter wstępny i orientacyjny. Jednak w procesie terapeutycznym i diagnostycznym skupiłam uwagę również na innych aspektach funkcjonowania chłopca, które nie były zawarte w profilu PEP-R, czyli na samoobsłudze, umiejętności zabawy oraz na szeroko pojętym rozwoju emocjonalno-społecznym czy rozumieniu teorii umysłu.

Po określeniu możliwości psychofizycznych chłopca przystąpiłam do stworzenia indywidualnego planu terapii, który był podłożem do dalszej pracy terapeutycznej. Nasze spotkania odbywały się raz w tygodniu i trwały 45 minut. Odbywały się w ramach Wczesnego Wspomagania Rozwoju, którego celem jest wielospecjalistyczne oddziaływanie terapeutyczne na dziecko, u którego stwierdzono niepełnosprawność. Polega ono na pobudzaniu i stymulowaniu ruchowego, poznawczego, emocjonalnego i społecznego rozwoju dziecka od chwili wykrycia u niego niepełnosprawności do czasu podjęcia nauki w szkole. Ważną informacją jest również to, że terapia przysługuje dzieciom, które mają wydaną opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju, wydaną przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną właściwą ze względu na miejsce zamieszkania dziecka albo przez poradnię specjalistyczną.

Poniżej chciałabym przedstawić zbiór ćwiczeń stymulujących rozwój Krzysia, które wykorzystywane były w procesie terapeutycznym, wraz z ich krótkim opisem.

Naśladownictwo

Naśladowanie okazało się dla chłopca dużym problemem, dlatego praca nad tą umiejętnością zaczęła się u podstaw. Umiejętność naśladowania odgrywa dużą rolę w opanowaniu pewnych zachowań społecznych, dlatego tak ważne jest, aby ją stymulować. Ważne jest również to, by dziecko nabyło umiejętność naśladowania odroczonego.

  • „Części ciała” – osoba dorosła wydaje komendę dotyczącą dotknięcia jakiejś części ciała, np. mówi „dotknij ucha”, jednocześnie dotykając palcem wskazującym swojego ucha. W momencie braku reakcji komenda wydawana jest po raz kolejny, jednak ręka dziecka prowadzona jest przez osobę dorosłą, która jednocześnie drugą rękę trzyma na własnym uchu. Czynność ćwiczona była do momentu, gdy chłopiec samodzielnie potrafił wykonać polecenie. Dopiero po uzyskaniu tej umiejętności ćwiczone było wskazywanie kolejnych części ciała.
  • „Zrób tak jak ja”, czyli naśladowanie ruchów motoryki dużej – 
  • osoba dorosła wydaje komendę, jednocześnie obrazując ją ruchem, np. mówi: „podnieś rękę” i trzyma ją w górze do czasu, gdy dziecko nie zrobi tego samego. Jeśli dziecko nie reaguje, dorosły mu pomaga. Podczas wykonywania kolejnych czynności stara się wycofywać podpowiedź słowną.
  • „Dźwięki”, czyli naśladowanie użycia przedmiotów wydających dźwięki. Do tego ćwiczenia niezbędne są dwa przedmioty, które wydają dźwięki, np. grzechotki, gwizdki, piszczące zabawki. Demonstrujemy dziecku użycie przedmiotu i wydajemy polecenie „zrób to”. 

Podczas pracy nad rozwojem umiejętności naśladowania bawiliśmy się również w naśladowanie użycia przedmiotów, naśladowanie przy lepieniu z różnych mas plastycznych, naśladowanie ruchów motoryki małej.

Percepcja wzrokowa

  • „Dobierz taki sam” – przed Krzysiem kładłam obrazki tematyczne różniące się niewielkimi szczegółami, np. cztery konturowe obrazki gruszki, gdzie jedna miała listek, a inna plamę na środku. Zadaniem chłopca było dobrać identyczne obrazki do tych ułożonych na planszy. Kiedy umiejętność została opanowana, przechodziliśmy do pracy na obrazkach atematycznych.
  • „Podziel odpowiednio” – do tego zadania należy przygotować kilka prostych figur geometrycznych w różnych kolorach. Zadaniem dziecka było rozdzielanie przedmiotów ze względu na jedną cechę, np. trójkąty, albo wszystkie figury w kolorze czerwonym.
  • „Ciągi rytmiczne” – do tego zadania również niezbędnych jest po kilka takich samych obrazków przedstawiających desygnaty znane z życia codziennego. Zadaniem dziecka jest dokończenie ciągu zaczętego przez osobę dorosłą, np. jabłko-gruszka-jabłko-gruszka – zadaniem dziecka jest dokończenie układania. Wraz z nabywaniem tej umiejętności Krzyś miał przygotowywane coraz trudniejsze ciągi, aż do przejścia do pracy na materiale obrazkowym atematycznym.
  • „Bystre oczko” – zadaniem dziecka jest znalezienie na przygotowanej przez osobę dorosłą ilustracji przedmiotów, o które zostanie poproszone.

Podczas pracy nad rozwojem percepcji wzrokowej stosowaliśmy również między innymi układanie prostych puzzli, kreślenie prostych linii od punktu do punktu bądź przesypywanie różnych materiałów (np. przesypywanie makaronu z miski do butelki).

Percepcja słuchowa

  • „Co to za dźwięk?”, czyli rozpoznawanie dźwięków charakterystycznych dla różnych materiałów. Podczas wspólnej zabawy z dzieckiem różnymi materiałami, takimi jak gazeta, papier, folia, klocki, zwracałam uwagę chłopca na to, jakie dźwięki wydają. Najpierw zabawy te odbywały się z udziałem wzroku, dopiero później zadaniem chłopca było rozpoznanie, co wydaje taki dźwięk jedynie przy udziale słuchu.
  • „Skąd pochodzi ten dźwięk?”, czyli rozpoznawanie źródła dźwięku. Osoba dorosła wydaje dźwięki przy użyciu różnych przedmiotów. Sprawdza, czy dziecko zareaguje, odwróci się w odpowiednim kierunku. W miarę nabywania tej umiejętności osoba dorosła oczekuje, by dziecko wskazywało źródło dźwięku, a następnie zaczęło określać odległość (blisko, daleko), z jakiej pochodzi dany dźwięk.
  • „Różnicowanie liczby dźwięków” – osoba dorosła siada naprzeciwko dziecka. Uderza dwukrotnie ręką o blat stolika i wydaje dziecku komendę „zrób tak” wraz z prowadzeniem ręki dziecka i pomocą w wykonaniu zadania. Ważne jest to, by nie dopuścić, aby dziecko uderzyło więcej razy niż osoba dorosła. Zadanie powtarzane jest przy użyciu różnej liczby dźwięków do czasu, aż dziecko samodzielnie powtórzy prawidłową liczbę uderzeń.

 

Skala rozwoju wskazuje i określa możliwości, jakie ma dziecko, oraz jakie umiejętności może nabyć w zakresie siedmiu sfer: naśladowania, percepcji, motoryki małej, motoryki dużej, czynności poznawczych, koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz mowy i komunikacji.

 

Motoryka mała i duża

W tej sferze rozwoju u chłopca nie zaobserwowałam żadnych znaczących opóźnień, jednak wykonywaliśmy wspólnie także ćwiczenia ruchowe, które były traktowane jako przerywniki podczas trudniejszych zadań terapeutycznych. Podczas zajęć organizowaliśmy z Krzysiem proste tory przeszkód przy użyciu przedmiotów dostępnych w gabinecie, uczyliśmy się stać na jednej nodze bądź ćwiczyliśmy podskoki. Uczyliśmy się również zabawy przy użyciu piłki, rzucaliśmy do celu czy też chodziliśmy wzdłuż linii. Większy nacisk na rozwój tej umiejętności został również położony na zajęciach Integracji Sensorycznej, na które chłopiec uczęszczał w ramach wielospecjalistycznej pomocy.

Podczas zajęć terapeutycznych musieliśmy bardziej skupić się na czynnościach motoryki małej, z którymi chłopiec miał zdecydowanie więcej problemów.

  • „Sensoryczna książeczka” – wraz z Krzysiem przygotowaliśmy książkę, która stymuluje zmysł dotyku. Przygotowałam dla niego kilka spiętych ze sobą kwadratów wyciętych z tektury falistej, a następnie ozdabialiśmy strony książki, przyklejając do niej materiały czy przedmioty o różnych fakturach, m.in. folię aluminiową, różne skrawki materiałów, piórka, sizal, papier ścierny, patyczki lekarskie. Już wspólne przygotowanie tego typu książki jest doskonałym ćwiczeniem małej motoryki, a każdorazowe oglądanie jej również wpływa na rozwój tej sfery.
  • „Klamerkowy wąż” – przed przystąpieniem do zadania sprawdziłam, czy chłopiec potrafi otwierać typowe klamerki do bielizny. Było to poprzedzone pokazem z mojej strony wraz z wydaniem komendy „popatrz”. Następnie, przy moim prowadzeniu ręki chłopca, przypinaliśmy klamerki do tektury wyciętej w kształt węża. Stopniowo ograniczałam swoją pomoc poprzez zmniejszenie nacisku podczas przypinania klamerek. Kiedy Krzyś opanował umiejętność samodzielnego przyczepiania klamerek, jego zadaniem było przypięcie ich w odpowiednim miejscu węża, a następnie ich odpięcie i włożenie do pudełka. Zadanie było modyfikowane także pod kątem innych sfer rozwoju, np. chłopiec musiał przypiąć klamerkę na określonym kolorze bądź na określonym kształcie.
  • „Gdzie pasuje?” – zadanie polegało na wkładaniu w odpowiednie otwory klocków o odpowiednim kształcie. 

Koordynacja wzrokowo-ruchowa

Pracując nad koordynacją wzrokowo-ruchową, rozwijaliśmy zarówno małą motorykę, jak i łączenie jej z możliwościami percepcyjnymi. W dużej mierze skupiliśmy się tutaj na rozwoju umiejętności rysowania. 

  • „Rysowanie linii poziomych i pionowych” – zadanie zaczyna się od przygotowania dziecku arkuszy poprzez narysowanie na kartce zbioru kilku punktów oddalonych od siebie o kilka centymetrów. Zadaniem dziecka jest połączenie tych punktów liniami. Ręka chłopca zostaje ustawiona na punkcie po lewej stronie kartki, a następnie, po wydaniu polecenia „połącz”, jest prowadzona do punktu po prawej stronie, w przypadku rysowania linii poziomych, bądź z góry do dołu, w przypadku nauki rysowania linii pionowych. Zadanie powtarzane musi być wiele razy, a za każdym razem kontrola nad ruchem dziecka powinna być coraz mniejsza.
  • „Rysowanie koła” – na kilku arkuszach należy przygotować proste rysunki, gdzie koło stanowi główny element. Koło narysowane jest jako dobrze widoczny ciąg punktów do połączenia. Po wskaz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy