Dołącz do czytelników
Brak wyników

Czy dwujęzyczność to dar?
Rozmowa z Anetą Nott-Bower ekspertką od dwujęzyczności

Artykuły z czasopisma | 16 lipca 2015 | NR 8
0 37

Dwujęzyczność jest darem dla dzieci, których rodzice reprezentują inny język lub inne języki niż otoczenie, gdyż w ten sposób mają możliwość poznania kultury ich przodków. Dwujęzyczność jest nierozerwalnie związana z dwukulturowością. Dzieci dwujęzyczne rozwijają się w podobnym tempie do dzieci jednojęzycznych i występuje u nich zbliżone prawdopodobieństwo pojawienia różnych nieprawidłowości rozwojowych. Trzeba pamiętać, że dwujęzyczność sama w sobie nie powoduje znacznego opóźnienia rozwoju mowy, jąkania, wad wymowy ani innych zaburzeń.
 

Czy zgadzasz się z tezą, że dwujęzyczność jest darem? 

Zdecydowanie tak. Dwujęzyczność jest darem dla dzieci, których rodzice reprezentują inny język lub inne języki niż otoczenie, gdyż w ten sposób uzyskują dostęp do swoich korzeni. Znajomość języka ojczystego rodziców otwiera tym dzieciom drogę do poznania kultury ich przodków, dlatego dwujęzyczność jest nierozerwalnie związana z dwukulturowością. Dodatkowo, możliwie pełna dwujęzyczność oferuje szereg korzyści intelektualnych, jak wyższy iloraz inteligencji, większą kreatywność, ułatwione poznawanie kolejnych języków oraz lepszą skuteczność w komunikacji. Nie zapominajmy również o tym, że znajomość dodatkowego języka ma obecnie wymierną wartość rynkową przy rekrutacji na wyższe uczelnie oraz podczas ubiegania się o pracę.

POLECAMY

Skąd pani zainteresowanie tematyką wielojęzyczności, które teraz przerodziło się w pasję?

Jako polski logopeda zawsze pasjonowałam się językiem polskim, ale jednocześnie intensywnie uczyłam się języka angielskiego. Już podczas studiów odbyłam kilka wizyt w Wielkiej Brytanii, gdzie miałam okazję obserwować pracę brytyjskich logopedów oraz gościć na Wydziale Logopedii Uniwersytetu w Reading. Zauważyłam, że brytyjscy logopedzi gruntownie studiują dwujęzyczność – dziedzinę szerzej w Polsce wtedy nieznaną. Sama czułam, że powoli staję się dwujęzyczna i temat niezmiernie mnie zaciekawił. Postanowiłam samodzielnie poszerzyć swoją wiedzę z zakresu dwujęzyczności, wykorzystując materiały anglojęzyczne. Od mojego pierwszego zetknięcia z tym tematem pod koniec lat dziewięćdziesiątych, napisałam pracę magisterską dotyczącą dwujęzyczności oraz zgłębiałam ten przedmiot jako asystent w Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Teraz dzięki nowoczesnym technologiom pracuję z osobami dwujęzycznymi z całego świata, organizuję szkolenia na temat dwujęzyczności oraz prowadzę coraz bardziej popularną stronę internetową dla wszystkich zainteresowanych dwujęzycznością (http://bilingualhouse.com/). W życiu prywatnym łączę teorię i praktykę dwujęzyczności, gdyż los sprawił, że zostałam matką dwojga dwujęzycznych dzieci. Poprzez zamieszkanie w Wielkiej Brytanii ugruntowałam także moją własną dwujęzyczność, co pozwala mi lepiej zrozumieć teorie wyjaśniające dwujęzyczność dorosłych. Wszelkie moje zalecenia odnośnie do dwujęzycznego wychowania zostają najpierw solidnie przetestowane w moim dwujęzycznym domu. 

Która z proponowanych przez panią metod w nauce języków obcych jest najbardziej efektywna?

Jest wiele dróg, które prowadzą do dwujęzyczności. Wybór jednej z nich jest często uwarunkowany przez sytuację życiową, jak na przykład związek międzykulturowy czy emigracja, ale zależy także od indywidualnych preferencji. Bardzo ważne jest, aby cała rodzina czuła się komfortowo, stosując zasady danej metody dwujęzycznego wychowania, co znacząco wpływa na jej skuteczność oraz na kształtowanie pozytywnego stosunku do obu języków. I tak małżeństwa mieszane mają do dyspozycji strategię osoby, zwaną w skrócie OPOL (z ang. one person one language), zaś rodziny migrujące strategię miejsca, zwaną ML@H (z ang. minority language at home). Skutkują również metody kombinowane, kiedy w określonych miejscach lub o określonych porach cała rodzina posługuje się danym językiem. Ważne, aby wyznaczyć dziecku jasne granice pomiędzy językami, aby uniknąć utrwalania mieszanych wypowiedzi. Z tego właśnie powodu specjaliści odradzają te strategie dwujęzycznego wychowania, w których użycie różnych języków jest spontanicznie wywoływane przez różne sytuacje. 

Warto jeszcze wspomnieć o dwujęzyczności nienatywnej, kiedy rodzic przekazuje dziecku język, który dobrze zna, ale nie jest on jego językiem ojczystym. Pionierem tej metody był George Sauders, który jako pierwszy naukowo opisał rozwój językowy swoich dzieci wychowywanych nienatywnie w języku angielskim i niemieckim w Australii. Język angielski był tu językiem ojczystym obojga rodziców, a język niemiecki ojciec poznał na studiach. Od początku matka mówiła do dzieci po angielsku, podczas gdy ojciec używał niemieckiego. Rodzice porozumiewali się po angielsku, tak jak i chłopcy między sobą. Saunders osiągnął pełny bilingwizm u swych dzieci Franka i Thomasa, mimo iż sam nie był Niemcem i w najbliższym otoczeniu rzadko używano niemieckieg. Warto tu jednak nadmienić, że niektórzy badacze podchodzą do dwujęzyczności nienatywnej sceptycznie, argumentując, że w przypadku, gdy rodzic używający nieojczystego języka nie czuje się komfortowo, wyrażając emocje w tym języku, może ucierpieć więź uczuciowa pomiędzy dzieckiem a tym rodzicem. Z drugiej strony istnieją badania dowodzące, że niektóre osoby łatwiej przekazują emocje w drugim języku niż w pierwszym. Warto jest zatem podchodzić do tego tematu bardzo indywidualnie.

Z jakimi pytaniami i wątpliwościami rodziców dzieci dwujęzycznych spotyka się pani w swojej pracy? 

Rodzice często proszą o radę, jak odróżniać zaburzenia mowy od naturalnych zjawisk towarzyszących dwujęzycznemu rozwojowi mowy. Na przykład mieszanie – fizjologiczne na pewnym etapie u dzieci symultanicznie przyswajających dwa języki (lub więcej) – w pewnych sytuacjach może nabierać rangi problemu. Podobnie bywa z niepłynnością mówienia u dzieci dwujęzycznych, która, jeżeli ma lekką postać i pojawia się tylko w słabszym języku, jest zwykle przejściowa. Natomiast gdy obejmuje oba języki oraz gdy towarzyszą jej objawy napięcia mięśniowego, wymaga konsultacji z logopedą. 

Zauważyłam także u wielu zgłaszających się rodziców ogromną potrzebę otrzymania potwierdzenia, że strategia, którą wybrali w dwujęzycznym wychowaniu, jest słuszna. Czasem nie uzyskują oni wsparcia w swoim środowisku lokalnym lub wręcz odradza im się dwujęzyczność w obawie o przeciążenie dziecka dwoma językami, co jest oczywiście nieprawdą. Spotykam również rodziców dzieci dwujęzycznych z opóźnioną lub zaburzoną mową, którzy czują się sfrustrowan...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Forum Logopedy"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy