Edukacja szyta na miarę to w dzisiejszej rzeczywistości nie tylko atrakcyjna alternatywa, ale także niezbędny warunek skutecznego nauczania. Rośnie liczba dzieci z szeroko rozumianymi wyzwaniami rozwojowymi, a wśród nich szczególną grupę stanowią uczniowie z różnego rodzaju zaburzeniami mowy – od wad artykulacyjnych po głębokie zaburzenia funkcji językowych i komunikacyjnych: Kasia mówi niezrozumiale, Franek ma trudności z rozumieniem poleceń, Tomek się jąka, Marysia ma wady wymowy, Janek nie mówił do czwartego roku życia, Lena ma orzeczenie o afazji dziecięcej, Piotrek ma wszczepiony implant ślimakowy, a Ania korzysta z urządzenia wspomagającego komunikację. Stając przed tak zróżnicowanym zespołem klasowym, nauczyciel już wie, że tzw. gotowce może odłożyć na półkę. Okazuje się bowiem, że w wypadku dzieci z nieprawidłowościami rozwojowymi standardowe sposoby pracy okazują się w najlepszym razie niewystarczające, a w najgorszym – wręcz szkodliwe.