Od kilku lat w obiegu pedagogicznym i psychologicznym obecny jest termin „ocena funkcjonalna”, czasem też określany jako „diagnoza funkcjonalna”. Wokół niego narosło wiele mitów i nieporozumień, które wymagają sprostowania i wyartykułowania jego właściwego znaczenia. Na pewno nie jest to propozycja zupełnie nowego podejścia do pomocy psychologiczno--pedagogicznej i wspierania uczniów z indywidualnymi potrzebami edukacyjnymi, ale strategia porządkowania tych procesów, z wyraźnym naciskiem na monitorowanie rozwoju i dynamiczne modyfikowanie instrumentów pomocowych w zależności od czynionych postępów.